Dzień z GymHero Girl i co nie co o bikini fitness.

W ostatnim poście dowiedzieliśmy się od Patrycji (@psychopatka3) jak zacząć przygodę ze sportem i nie zwariować. Dzisiaj zobaczymy jak wygląda dzień Gymhero Girl i dowiemy się co, nie co o zawodach bikini fitness.
Przedstawiam Wam kolejną, wspaniałą Gymhero Girl – Oliwię Mojsiej (@oliwiamojsiej).
Oliwia ma na swoim koncie wiele sukcesów w zawodach bikini fitness, a oprócz współpracy z Gym Hero należy także do teamu BioTech USA. Na jej Instagramie możemy zobaczyć zdjęcia z treningów, „checkformy” a także relacje z zawodów na całym świecie.

Aleksandra: Od kiedy zaczęłaś startować w zawodach i jak to się stało że wybrałaś akurat taką drogę rozwoju? Dlaczego akurat bikini fitness?
Oliwia: Sporty sylwetkowe chodziły za mną już od dwóch lat do podjęcia decyzji o rozpoczęciu przygotowań. Musiałam do tego dojrzeć… Przygotowania do debiutów zaczęłam we wrześniu 2016r. Dlaczego bikini fitness? Hmmm… Ćwiczyłam już długi czas, ale ciągle czegoś mi brakowało. Przygotowania do startu na scenie to było ogromne wyzwanie i cel sam w sobie. To właśnie lubię! A że nie mogłam wtedy napatrzeć się na przepiękne zawodniczki tejże kategorii i ich niesamowicie wypracowane sylwetki – zaryzykowałam i chciałam po prostu przekonać się czy ja również nadaję się do tego sportu. Pierwszy raz na scenę wyszłam po roku czasu na letniej edycji debiutów podczas targów FIWE – we wrześniu 2017r.

A: Jak wygląda praca nad sylwetką pod kątem startowania w zawodach? Można wyróżnić jakieś poszczególne etapy? Czy może jest na to prosty sposób w postaci samych treningów i zdrowej diety ?
O: Dieta to podstawa. Możemy ćwiczyć nawet 10x w tygodniu, ale bez odpowiedniego i indywidualnie dobranego paliwa nic z tego nie będzie. Druga sprawa to oczywiście plan treningowy, stricte pod budowę/poprawę sylwetki. W bikini fitness, jak i innych kategoriach, liczą się głównie proporcje. To właśnie ta „budowa” sylwetki. Jest okres, kiedy jemy więcej – tak, aby poprawić to co odstaje lub to co wymaga po prostu poprawy, a im bliżej zawodów tym kalorii co raz mniej… 🙂 Redukcja tkanki tłuszczowej to nieodłączny element przed startem, tak więc dochodzi wtedy więcej treningów cardio i oczywiście modyfikacje w diecie.

A: Często można spotkać się z opinią o narażaniu swojego zdrowia przez zawodniczki i zawodników zawodów fitness? Dlaczego powstało takie przekonanie i jak Ty się do niego odnosisz?
O: Takie przekonanie powstało przez pseudo fachowców, którzy narobili więcej szkód niż pożytku zawodnikom sportów sylwetkowych… Niestety, ale nie każdy trener personalny ma pojęcie również pod kątem prowadzenia osoby pod zawody. To nie takie proste jak na pierwszy rzut oka może się wydawać – w końcu to „tylko” dieta i trening. Absolutnie! Dochodzi kwestia suplementacji, odpowiedniej regeneracji, zmian w trakcie okresu przygotowań i oczywiście kluczowa sprawa, czyli bezpośrednie przygotowanie startowe na tydzień przed wyjściem na scenę. Osoba, która podejmuje się startów musi wybrać sobie kogoś, kto naprawdę ma o tym pojęcie. Tutaj nie ma prostego schematu – wszystko dobierane powinno być indywidualnie!

A: Jak wygląda Twój zwykły dzień? Trening, dieta , praca? Czy jest czas na odpoczynek?
O: Dokładnie tak to wygląda 🙂 Dieta – posiłki przygotowane mam zazwyczaj już dzień wcześniej (jeśli jestem cały dzień poza domem, mam je w swoich pudełkach). Trening – z reguły plan dnia jest ustawiany właśnie pod niego. No i praca… 🙂 Ot, niby nic szczególnego. Uważam jednak, że podstawą jest dobra organizacja. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez śniadania (oczywiście poprzedzonym sesją cardio na moim kochanym rowerku stacjonarnym :D) i posiłków w torbie, jeśli nie mam możliwości zjeść ich w domu na talerzu. Są dni, kiedy doba wydaje się faktycznie za krótka, ale uwierzcie mi – naprawdę wszystko da się pogodzić!

A: A czas dla „drugiej połówki” ? Jaki stosunek ma Twój partner do tego co robisz ?
O: Mój partner bardzo mnie w tym wszystkim wspiera. Sam jest sportowcem od najmłodszych lat, więc wie „z czym to się je”, poza tym zaraziłam go siłownią i tak zwanym trzymaniem michy, także doskonale mnie rozumie i sam walczy o lepszą wersję siebie każdego dnia. Widzimy się najczęściej dopiero wieczorem po pracy i wszystkich innych obowiązkach – i to właśnie jest nasz cenny wspólny czas.

A: Pytam, ponieważ wiele kobiet obawia się, że wprowadzając trening siłowy pozbędzie się kobiecych kształtów. Myślisz, że kiedyś kobiety przestaną dążyć do wyglądu aniołków Victoria’s Secret i wezmą się „za ciężary”?
O: Szczerze mówiąc obserwuję ten cały fit-lifestyle w Internecie jak i na co dzień, i jestem bardzo mile zaskoczona. Otóż właśnie co raz więcej dziewczyn sięga po ciężary! Oczywiście są takie, którym nie podoba się zarysowana mięśniami kobieca sylwetka i wolą tylko pobiegać na bieżni czy orbitreku, ale większość chwyta już za sztangę i to bardzo cieszy moje oko. Nic tak nie wymodeluje nam sylwetki jak właśnie trening siłowy. Jestem tego żywym przykładem, w końcu za mną ogromna metamorfoza pod tym kątem, a jeszcze większa z pewnością przede mną…

A: Co poradziłabyś kobietom, które chcą zacząć swoją przygodę z bikini fitness, ale mają dużo obaw i nie bardzo wiedzą od czego zacząć? Jakieś złote rady?
O: Złote rady? Przede wszystkim przemyśleć decyzję nie raz, a dobrych kilka razy. Przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”. Zastanowić się czy jest się w stanie poświęcić temu na całego… Tak jest właśnie u mnie. Albo robię coś na 100%, albo się za to nie zabieram. To może wydawać się wszystko piękne – w końcu jemy zdrowo, trenujemy regularnie… Ale wyrzeczeń w tym sporcie jest naprawdę sporo. Jeśli dziewczyna jest zdecydowana – życzę powodzenia z całego serducha! I co mogę dodać jeszcze od siebie? Aby nigdy się nie poddawała – mimo że nie raz i nie dwa będzie jej ciężko i będzie miała chwile zwątpienia. Jak już podejmie decyzję – niech nie będzie od niej odwrotu i udowodni, nie tylko innym – ale przede wszystkim sobie (!), że dała radę i zrobiła wszystko co w jej mocy, żeby na scenie zaprezentować się z jak najlepszej strony i w swojej najlepszej (jak dotychczas) formie…

Myślę, że Oliwia rozwiała Wasze wszelkie wątpliwości na temat przygotowania do zawodów bikini fitness. Nie pozostaje nam nic jak tylko życzyć jej dalszych sukcesów.

ALEKSANDRA GOSK
0Wynik ogólny
Ocena czytelników 6 Głosów
8.1