Cześć, jestem Ania- mam 23 lata.
Nigdy nie byłam orłem w pisaniu referatów i tego typu rzeczy, tak wiec wybaczcie mi proszę brak spójności w mojej histori.
Od początku…
Od ponad 4 lat mieszkam w UK. I w sumie nic w tym nadzwyczajnego, ale od przyjazdu tutaj zaczęło się moje nieszczęście- w szczęściu. Tak kochani, nieszczęście w szczęściu, a nie na odwrót- jestem szczęśliwa- 4 lata temu wbrew całemu światu, temu co pomyślą bliscy i rodzice przyjechałam tutaj – dla milosci. Która z was dziewczyny rzuciła by studia, rodzine i pojechała w nieznane- nie zaluje. Jest jedno małe ale, moja waga, moje ciało. Zmieniło się wszystko nie do poznania. Kiedyś chuda drobna dziewczynka, a odkąd tu przyjechałam… Zmienil mi się mi tryb zycia, 3 zmianowy tryb pracy, inne jedzenie brak ruchu i na koniec ta nieszczęsna walka z hormonami. Mój organizm tego nie zniósł- 3 miesiące i 30kg na plusie. Miałam dola- nie jadłam, nie spałam, a nadal tyłam. Nie umiałam tego zatrzymać… Długo mi zajęło, żeby zacząć o siebie walczyc, zaczęłam od drobnych rzeczy- ćwiczenia w domu, odstawienie cukru, soli… Progres jest- nie najmniejszy- ale nie dość zadowalający mnie, apetyt rosnie w mire jedzenia… Tak wiec i ja jestem „głodna” tego sukcesu- utraty wagi- powrotu do dawnej mnie. Każda z nas chce akceptować siebie, bo akceptacja bliskich nie wystarcza w momencie kiedy ty nie umiesz patrzec na siebie w lustrze. Mój wybranek- wymyslil sobie ślub- „gdzieś w raju” i w sumie każda z nas marzyłaby o czymś takim, ale jak przejść do realizacji tego nie będąc zadowolonym z siebie samego. Nie widze siebie JESZCZE mnie w zwiewnej sukience na plazy mówiącej słowa przysięgi.. nie tak to sobie wymarzyłam, nie w tym ciele… Długo biłam się z własnymi myślami, czy Wziasc udział w tym projekcie. Ale w sumie dlaczego nie? Przeciez robię to dla siebie, czas zawalczyć o siebie i swoją lepsza wersje. I nie robię tego aby ktoś dał mi kopniaka w tyłek, dziewczyny każda z nas powinna w głębi chciec tej zmiany i jeśli jej chcemy nie potrzebujemy kopniaka, żeby ruszyc się i zacząć walczyc. Ja rękawice podniosłam i chce walczyc- jedyne czego potrzebuje to any ktoś mną umiejętnie pokierował, żebym mogła osiągnąć swój cel i nie zaprzepaściła tęgich już osiągnęłam. Dziewczyny- każda z nas ma piękno w sobie, musimy tylko chciec je wydobyć, nie czekać aż ktoś nas zagoni i kopnie w tyłek. Każda z nas powinna walczyc o siebie, mimo wszystko. Mimo tego czy zostanie wybrana czy nie. From zero to hero- każda z nas może zostać tym bohaterem- wystarczy chciec. Ja będę walczyc, a ty?