Codziennie w internecie napotykamy na trollów i hejterów. „Jesteś za gruba”, „Fu, jak można tak wyglądać”, „Nie zasługujesz na tego faceta” – siedząc przed komputerem łatwo skomentować zdjęcie, czy zostawić komentarz, który urazi drugą osobę i…poprawi samopoczucie hejterowi przed monitorem. Gdy zobaczyliśmy zdjęcie cudownej pary – Jenny i Drewa, nie mogliśmy uwierzyć w morze jadu, które znaleźliśmy w komentarzach pod ślicznym obrazkiem zakochanej pary. „Nie zasługujesz na takiego faceta. Zobacz na jego sześciopak i na swoje grube uda!” – trolle karmią się cudzą przykrością. Tym razem jednak nie zdążyły się nasycić. Zobaczcie, jak na hejt odpowiedziała cudowna Jenna!

Jenna i jej mąż Drew są małżeństwem od 11 lat i są głęboko zakochani. Jenna jest piękną, zdrową i odnoszącą sukcesy kobietą, a Drew – kochającym mężem i trenerem fitnessu.

Część mojej niepewności związanej z moim ciałem wywodzi się z tego, że jestem żoną mężczyzny z idealnym sześciopakiem na brzuchu. Kiedyś zadawałam sobie pytanie: dlaczego akurat ja miałabym zostać jego dziewczyną? Nie jestem szczupła, jak inne dziewczyny, nie wiem, czy na niego zasługuję.

przyznaje Jenna.

Odpowiadając na zgryźliwe komentarze hejterów, Jenna napisała:

Ten człowiek akceptuje każdą fałdkę, każde dołeczki, nadprogramowe kilogramy i pryszcze przez ostatnie dziesięć lat i zawsze mi przypomina, o tym, że jestem piękna, nawet jeśli mój wewnętrzny głos każe mi w to wątpić. Tak, tak, moje uda się ze sobą stykają, moje ramiona są duże, a mój tyłek wystający, ale ja wybrałam na partnera człowieka, który kocha mnie właśnie taką. I wspiera zawsze i wszędzie.
Jestem o wiele bardziej niż moim ciałem. Tak samo jak ty, tak samo jak mój mąż. Czy prawdziwa miłość ma rozmiar?


Jej szczery, szczery i pozytywny przekaz zainspirował tysiące ludzi, którzy odnoszą się do jej niepewności. Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu społeczeństwo wciąż ma problem z akceptacją par osób o różnych figurach. Szczególnie jeśli to kobieta jest tą, która jest mniej wysportowana lub w mniemaniu hejterów mniej atrakcyjna.

Ignorancja? Zazdrość? Kanon piękna lansowany przez media? Nie wiemy, czego jest to kwestia, ale jedno jest pewne – to nie w porządku.