Jakie są plusy jedzenia na mieście? Możemy poznać nowe smaki, spróbować dań, których przygotowanie w domu byłoby uciążliwe i czasochłonne. Jakie są minusy? Nigdy do końca nie mamy pewności, w jaki sposób zostały nam te posiłki przygotowane, nie zawsze podoba nam się także skład, doprawienie oraz…cena!
A jedzenie w domu? Do plusów zdecydowanie możemy zaliczyć niski koszt, pewność, że sami regulujemy to, w jakim stopniu przestrzegamy wymogów sanepidu. Jednak musimy się liczyć z tym, że ciężko będzie nam przygotować skomplikowany posiłek (nie wydając przy tym fortuny na duże butelki i opakowania rzadko spotykanych składników), a także z tym, że często ciężko jest oszacować to, ile czasu zajmie nam przygotowanie dań, a także ile osób faktycznie się nimi poczęstuje. Jaki jest więc złoty środek? Cóż, jak wiemy – idealne rozwiązania nie istnieją, ale najbliżej tego ideału zdaje się być wyjątkowa hybryda – Cook Up Box.

W prawdziwie amerykańskim burgerze najważniejsze jest mięso, jeszcze raz mięso i tylko mięso. Nasze pochodzi od Crazy Butcher, jest szalenie dobre, słowo! Poza tym mamy jeszcze kilka tajemnic do odkrycia – najważniejszą – gwarantem smaku jest dziś Tomek Królikowski, który zbierał doświadczenie w najlepszych restauracjach Londynu i Mediolanu. Nie zapominajmy o dodatkach: cheddar, świeże warzywa i przyprawy.

Z czym to się je?

Czym jest Cook Up Box? Jego twórcy postanowili złączyć plusy jedzenia na mieście z plusami gotowania w domu.  Dzięki temu możemy spróbować nowych, egzotycznych dań razem z partnerem/partnerką lub grupą znajomych nie martwiąc się zakup ogromnych butelek i opakowań produktów, których potrzebujemy tylko odrobiny. Otrzymujemy pudełko, dostarczone prosto pod drzwi naszego domu. Co się w nim znajduje? Odpowiednia ilość szczelnie zapakowanych produktów potrzebnych do przygotowania dania, a także przepisy, informacje o wartościach odżywczych i porady. Sama zabawa! Kuchnia tajska, koreańska, wietnamska, czy meksykańska – każdy box zawiera unikalne przepisy z różnych stron świata. Nie tracicie czasu na szukanie niepewnych przepisów w internecie – te dołączone do paczki powstały we współpracy z kucharzami z najlepszych restauracji, by każdy przepis CookUp Box był ciekawy i do przygotowania w ok. 35 min.

Tym razem będzie trochę pikantnie – przedstawiamy autorski przepis Tomka Orłowskiego na tajską zupę Tom Kha Kai. To najbardziej ikoniczna tajska zupa. Zaskakująco, pod koniec osiemnastego wieku Tom-Kha wcale nie było zupą, a daniem z kurczakiem duszonym w delikatnym bulionie kokosowym z dużą ilością galangalu (przyprawa z rodziny imbirowatych). To danie z kategorii wagi ciężkiej pod względem bogactwa smaku i aromatu. Najtrudniejsze w przygotowaniu tego dania jest zebranie składników, więc masz z górki Chefie, smacznego!


O opcjach, dostawie i aktualnym menu poczytacie: TUTAJ