Być

Czasy zmieniły się tak diametralnie, że  bycie kimś nabiera zupełnie innego znaczenia. Jak pozostać kobiecą i delikatną, a zarazem tak silną i niezależną aby nie popaść ze skrajności w skrajność?  Jak wiele krytyki ze strony otoczenia niejednokrotnie doświadczamy tylko ze względu na to jak wyglądamy?  Tak jakby to było jedną z najważniejszych wartości w życiu. Zapominamy, że bycie kimś znaczy więcej niż fajne, wysportowane ciało. Ono jest tylko zwieńczeniem naszej determinacji i pracy. Jednak nadal to wciąż ono sprawia, że w oczach wielu jesteśmy kimś, a w oczach nas samych często jesteśmy nikim. Ostatnio osobiście przechodziłam okres w którym za wszelką cenę dążyłam do idealnego wyglądu. Między innymi spowodowane było to podjęciem współpracy z trenerem. Schematy, schematy i jeszcze raz schematy.. tak łatwo można się w tym wszystkim zatracić. Nawet się nie obejrzymy, a trening przestaje być przyjemnością lecz obowiązkiem, który musimy odhaczyć. Nie będę pisać, że każdy ma lepsze czy gorsze dni. Wszyscy to wiemy. Instagram pisze o tym odkąd pamiętam…

Kobietą 

Na treningu ćwicząca ciężej niż niejeden mężczyzna. Poza siłownią delikatnie pomalowana, ubrana w zwiewną sukienkę . Niepozorna, sprawiająca wrażenie delikatnej – kobieta. Sprawiająca wrażenie.. Tak wielu z nas nadal żyje w przekonaniu, że kobiety nie są stworzone do dźwigania ciężarów. Oczywiście, że nie jesteśmy! Co nie zmienia faktu, że świetnie się w tym odnajdujemy!  Jednak mimo wszystko atrybutem kobiecości pozostanie ta siła, która tkwi w jej wnętrzu. Ta o której ona sama wie najlepiej, a dzieli się nią tylko z nielicznymi.

 

W świecie fit

Branża fitness nie zmierza w dobrym kierunku o czym w ostatnich miesiącach jest znacznie głośniej. Jak odnaleźć się w tym całym świecie marketingu, dopasować się do pędzącej mody, nie pozostać w tyle, a co najtrudniejsze nadal  w tym wszystkim pozostać sobą? Nie wiem. Wszystko rozwija się w tak szybkim tempie. Codziennie odkrywam co raz to nowsze marki, nowe osobowości czy twarze z branży. Każdy chce być kimś, a tak mało osób wie jak tym kimś się stać. Umieszczanie zdjęć każdego dnia w social mediach  tzw. check form czy teksty motywacyjne już dawno zaczęły nudzić odbiorców. W jakim więc kierunku powinniśmy zmierzać?

Postanowiłam zapytać jedną z popularnych Instagramowych blogerek jak skomentowałaby falę wyidealizowanych zdjęć na Instagramie.

 Odpowiedziała następująco:

Nie podobają mi się aktualne trendy na Instagramie, przy których dziewczyny wystawiają swoje wdzięki w obiektyw, aby tylko zdobyć jak największą liczbę lajków. Inne dziewczyny widząc na każdym przewijanym zdjęciu te same „niby idealne” treści myślą wtedy, że z nimi jest coś nie tak. W Internecie chcemy kreować jak najlepszy obraz siebie, który często jest przekłamany. Nie chcemy pokazywać swoich słabości, ale to przecież ludzkie. Każdy ma prawo do tego, aby się gorzej czuć, gorzej wyglądać. Walczę o to, aby w Internecie było więcej miejsca na naturalność i prawdziwość. Abyśmy się nie wstydzili być sobą.  I abyśmy się nie zatracili w tym całym „fit  świecie” , bo z takich problemów jak otyłość, bulimia czy anoreksja zaczynamy przechodzić do takich zaburzeń jak ortoreksja czyli chorobliwego liczenia kalorii i strachu przed jakimkolwiek zachowaniem, które nie jest w „fit normie”. Wypad z przyjaciółmi na pizzę czy lody jest od razu kategoryzowany jako największe zło, a przecież osoba po drugiej stronie ekranu nie wie ile wyrzeczeń Cię to kosztowało, żeby mieć taką figurę i żeby znaleźć czas na to wyjście. Zdrowy styl życia powinien być nie tylko widoczny na zewnątrz, ale i w środku 🙂 Szczęście nade wszystko!  – powiedziała: Jessica (shining_star_9)  

 

 

Kobieto w świecie fit apeluję pozostań naturalną, szczęśliwą i przede wszystkim sobą! Wartości człowieka nie mierzy jego odbicie w lustrze..