Wiedza o stosowaniu różnych suplementów w sytuacjach krytycznych poszerza się z roku na rok i jest ona niezbędna do opanowania przez osoby przestrzegające zdrowego stylu życia. Co jakiś czas będziemy więc informować Czytelników o nowinkach z dziedziny suplementacji, ponieważ dobrze jest poznać reguły gry, w której cały czas z powodzeniem uczestniczymy.

Rak kontrolowany

28 października 2009 roku poszła w świat wiadomość, że naukowcy z University College Cork (Irlandia) wyleczyli pacjenta chorego na raka w ciągu 24 godzin. Sensacja!

Tego jeszcze nie było. Pacjent chorował na raka gardła, a lekiem z wyboru stała się… kurkuma! Z przekazanych na cały świat informacji wynika, że pod wpływem kurkumy rak zaczął zachowywać się zupełnie nietypowo. Normalnie bowiem jest tak, że pod wpływem jakiegoś leku rozwój jego komórek ulega zahamowaniu, mówi się wtedy nawet o „samobójstwie” tych komórek.

W tym wypadku nie było żadnego zahamowania, wprost przeciwnie – komórki nagle zaktywizowały się, ale zamiast atakować zdrowe organy, zaczęły same zjadać się wzajemnie. Słowo „zjadać” jest raczej literackie niż naukowe, jednak właśnie tak to wyglądało – komórki rakowe zaczęły się trawić.

Czy kurkuma okaże się kiedyś cancer-killerem  zdolnym likwidować wszystkie rodzaje raka? Na razie naukowcy używają słowa „niektóre formy raka”, a więc nie można mówić o wszechstronnym działaniu korzenia kurkumy, jednak nietrudno wysnuć wniosek, że w przyrodzie tkwi silny i dotychczas nie zbadany potencjał, zdolny pokonać najgroźniejsze choroby. Sztuka polega „tylko” na tym, aby odszukać w roślinach to, co dałoby do ręki broń przeciwko chorobom. Już kilka lat temu stwierdzono między innymi, że kurkuma poprawia zdolność insuliny do przemiany glukozy, co może zapobiegać cukrzycy.
Praktyczna rada na dziś sprowadza się do częstego używania kurkumy jako przyprawy. Zwykle tak jest, że stały dowóz jakiejś substancji „uzdrowicielskiej” do organizmu czyni ten organizm bardziej odporny na zagrożenia.

 

Suplementy a pora dnia

Ważne! Magnez przyjmuje się do południa, podczas gdy cynk wieczorem. Nie powinno się podawać tych dwóch minerałów jednocześnie, ponieważ są one antagonistami, a więc jeden działa przeciwko drugiemu. Wyjątek stanowi umiejscowienie ich w preparacie multiwitaminowym, ale tam są one dobrane pod każdym względem.

 

Kłopoty z kamicą żółciową

Przede wszystkim trzeba jej zapobiegać, jedząc regularnie błonnik. Zapobiegawczo działa również lecytyna, więc warto kupić sobie opakowanie w kapsułkach lub w płynie. W kapsułkach jest wygodniejsze do użycia, za to w płynie czuje się doskonały smak. Niedobór lecytyny w organizmie sprzyja tworzeniu się kamieni.

Kamienie żółciowe to poważny kłopot, który w razie zaniedbania kończy się zwykle usunięciem pęcherzyka żółciowego. Zagrożenie ze strony kamieni polega na tym, że blokują przepływ żółci, wywołując zarazem bóle po prawej stronie brzucha. W ich skład wchodzi cholesterol, wapń i barwniki. Jeżeli zadziała się stosunkowo wcześnie, jest szansa ich rozpuszczenia.

Aby rozpuścić kamienie, należy stosować wybrane suplementy: witaminę C w dawce 500 mg (najlepiej Cetebe, czyli postać o przedłużonym działaniu) 2 razy dziennie., następnie olej lniany – 1 łyżka dziennie oraz olejek miętowy, który przyspiesza proces rozpuszczania, a także sylimarol.

Z góry trzeba nastawić się na dość długie leczenie. Najłatwiej rozpuszczają się małe „okazy” – już po 3 miesiącach

Witamina C zmniejsza krążenie cholesterolu w żółci. Zaletą Sylimarolu jest zdolność do przekształcania „betonowego” składu chemicznego żółci w materiał miękki, łatwiejszy do rozpuszczenia.

Olej lniany działa na zasadzie podobnej do działania lecytyny – zapobiega. Ponieważ jednak ten rodzaj oleju wykazuje tendencje do psucia się w temperaturze pokojowej, a nie wiemy, jak długo w tej temperaturze przebywał zanim go nie kupiliśmy, toteż alternatywą będzie siemię lniane. Kamienie można „dobić”, stosując jeszcze wyciąg z karczocha oraz wyciąg z korzenia mniszka (Succus Taraxaci), który zdecydowanie poprawia przepływ żółci.

I wreszcie błonnik. Niezbędne są preparaty wytworzone na bazie babki płesznik, które powstrzymują namnażanie się kamieni. A poza tym – dużo wody, dużo warzyw i owoców.

Jeżeli już jesteśmy przy wodzie, to zwróćcie uwagę, aby ta woda nie zawierała nadmiaru żelaza (łatwo poznać po kolorze), ponieważ ów nadmiar może zadziałać jako utleniacz, a więc – producent wolnych rodników!

 

Zdrowy układ moczowy

I znowu warto podkreślić znaczące oddziaływanie witaminy C na drogi moczowe w przypadku, gdy odczujemy jakieś niepokoje spowodowane zaburzeniami w trakcie oddawania moczu. Witamina C sprawia, że mocz staje się bardziej kwaśny, a dzięki temu w pęcherzu osiada coraz mniej bakterii, natomiast „stare” bakterie nie wytrzymują poziomu kwasowości.

Jednak podstawowym suplementem jest dosłownie wszystko, co zostało wyprodukowane z żurawin, a tego typu preparatów pojawia się na rynku coraz więcej – w tabletkach i kapsułkach. Niektórzy twierdzą, że kapsułki są bardziej skuteczne, więc należy zapamiętać nazwę suplementu „z wyboru”: Urinal.

Żurawina zapobiega przyczepianiu się bakterii (głównie Coli) na ściankach dróg moczowych i dlatego zaraz po przyjęciu kapsułki należy wypić szklankę lub dwie wody, aby żurawinowy potok wypłukał wszystko, co zagraża normalnemu funkcjonowaniu.

Zamiast czystej wody dobrze jest zaparzyć sobie herbatę ze skrzypu, ostudzić i zrobić to samo.

 

Nadciśnienie

Ten temat wymaga osobnego artykułu, który niebawem zamieścimy, a póki co – dobrze jest zaopatrzyć się w wapń z magnezem. Są to suplementy uzupełniające się wzajemnie: wapń reguluje przepływ impulsów nerwowych powodujących skurcze mięśni, a magnez stoi na straży prawidłowej równowagi tak zwanej pompy sodowo-potasowej we krwi.

Mechanizm tego urządzenia polega na tym, że transportuje ono jony sodu (Na+) na zewnątrz komórki,  zaś jony potasu (K+) do jej wnętrza. Jeżeli ta zależność działa normalnie, to wytwarza się równowaga pozwalająca organizmowi produkować energię (z rozpadu ATP) w sposób optymalny, a jeżeli dzieje się  inaczej, to powstają zakłócenia w funkcjonowaniu przepływu krwi, co z kolei może powodować różne dolegliwości, a w tym nadciśnienie.

W praktyce jednak nie trzeba zapamiętywać teorii funkcjonowania organizmu na poziomie komórkowym, dobrze jest natomiast pamiętać, że magnez powoduje rozkurcz naczyń znajdujących się w mięśniach gładkich, co automatycznie poprawia przepływ krwi.

Witamina C znowu ma tu swój pozytywny wpływ na funkcjonowanie narządów, jako że i ona rozszerza naczynia, a także jest w stanie regulować rytm serca.

Stosuje się też oleje – rybny i lniany oraz dodatkowo koenzym Q10 w dawce 60 mgdziennie, co powinno mieć wpływ na obniżenie ciśnienia. Natomiast proporcje wapnia do magnezu wyglądają następująco: 1 gram wapnia do 0,3 grama magnezu.

Oczywiście najważniejsze w tym przypadku są leki specjalistyczne, jakie przepisuje lekarz, ale suplementy, o których mowa, są w stanie poprawić sytuację.

 

Cukrzyca

Jest to genetycznie uwarunkowany zespół zaburzeń przemiany węglowodanowej, spowodowany względnym lub bezwzględnym niedoborem insuliny.

O cukrzycy mówimy wtedy, gdy dochodzi do podwyższenia  poziomu cukru we krwi. Czynniki przyspieszające rozwój tej choroby: otyłość, zakażenia, zatrucia, urazy, ciąża, choroby trzustki, marskość wątroby oraz… (uwaga!) nadmierne wydzielanie somatotropiny.

Poza cukrzycą dziedziczną jest też cukrzyca nabyta, zwykle na skutek dysfunkcji trzustki. Na czoło objawów wysuwają się: zwiększone pragnienie i wielomocz, czyraczność, swędzenie skóry, zwiększony apetyt, a z drugiej strony – odwodnienie i chudnięcie. W starszym wieku cukrzyca trafia się zwykle u ludzi otyłych..
Leczenie ma na celu wyrównanie podstawowych zaburzeń metabolicznych za pomocą diety lub insuliny oraz suplementacji.

Podstawowym suplementem jest chrom, który zmniejsza stężenie glukozy we krwi.Jednak chrom nie powinien być przyjmowany razem z innymi lekami przeciwcukrzycowymi, bo może zwiększyć zapotrzebowanie na insulinę. Przerwa zwykle wynosi 2 godziny.

Stosuje się też olej z wiesiołka jako produktu pomocniczego, chroniącego przed powikłaniami. Niezbędna jest również witamina B complex, bo wytwarza enzymy, które przekształcają nadmiar glukozy w energię, a ponadto zapobiegają uszkodzeniom połączeń nerwowych.

Podstawowym składnikiem diety są produkty sojowe oraz wyciąg z miłorzębu, czyli Ginkoflav.

 

Suplementacyjne „okruchy”

Bromelaina wytwarzana z łodygi ananasa od lat pięćdziesiątych ub. wieku jest enzymem o silnych właściwościach przeciwzapalnych. Stosuje się ją przy urazach stawów, uszkodzeniach mięśni oraz w reumatoidalnych zapaleniach stawów. Jak pokazuje praktyka, gojenie staje się dwa razy szybsze, gdy obok leków standardowych będziemy przyjmować Bromelainę.

Miłorząb zwiększa mózgowy przepływ krwi, a dzięki temu zmniejsza ryzyko zawrotów głowy. Jest jeszcze bardziej skuteczny, gdy stosuje się go razem z witaminą E, jednak wtedy należy pamiętać o dodatku tłuszczu, jako że witamina E rozpuszcza się tylko w tłuszczu.

Imbir to suplement, który zapobiega nudnościom, a do tego bardzo szybko działa. Był stosowany już w starożytnych Chinach jako środek skutecznie chroniący przed wymiotami w ciąży oraz podczas jazdy u osób wrażliwych. Przyprawa ta może też zapobiegać powstawaniu niektórych nowotworów. Imbir likwiduje też wzdęcia, a gdy dodamy sok z cytryny, efekt jest jeszcze lepszy.

Produkty sojowe wpływają korzystnie na stan prostaty. Można je dostać w sklepach ze zdrową żywnością. Sensownym uzupełnieniem kuracji są pestki  dyni, bo zawierają cynk.

Kapsułki zawierające wyciąg z mniszka plus sylimarol, stosowane łącznie, przywracają równowagę w dolegliwościach z wiązanych z nieprawidłowym przepływem żółci. Wypłukują też szkodliwe substancje z organizmu.

Kurkuma, o której czytaliśmy na początku, jest znacznie lepiej przyswajana, jeżeli stosuje się ją razem z bromelainą.

Łączne stosowanie witamin C i E zmniejsza wrażliwość komórek na promieniowanie słoneczne, a przy okazji zmniejsza się również ryzyko starzenia się skóry. Jeżeli jeszcze dodamy Beta-karoten, to zyskujemy opaleniznę bez strat na zdrowiu.

Bóle menstruacyjne nie są tak intensywne, gdy regularnie będziemy stosować kapsułki Omega-3 oraz witaminę C o powolnym uwalnianiu się (Cetebe) łącznie z Rutinoscorbinem lub flawonoidami, które wzmacniają naczynia krwionośne. W sytuacjach krytycznych należy sięgnąć po tabletki Buscopanu.

Uchyłki w jelicie grubym powstają na skutek braku błonnika w pożywieniu. Warto więc pamiętać o takich produktach jak siemię lniane, probiotyki, błonnik z babki płesznik oraz sok z aloesu. Spośród suplementów przetworzonych najlepsza jest Glutamina w dawce 500 mg na czczo. Pamiętajmy jednak, że błonnik z babki płesznika nie powinien być stosowany razem z innymi lekami, bo nie pozwoli im się wchłonąć.

Jedząc tłuste potrawy doznajemy sztywnienia naczyń krwionośnych, co, niestety, nie wychodzi nam na zdrowie. Jeżeli jednak po takim jedzeniu przyjmiemy 500 mg witaminy C oraz 400 mg witaminy E, to elastyczność naczyń zostanie zachowana.

Jeżeli często odczuwamy zmęczenie, może to być objawem tak zwanego zespołu zmęczenia. Powinniśmy zrobić wszystko, aby tego uczucia nie doświadczać zbyt często (zmęczenie potreningowe to zupełnie inna sprawa), ponieważ  w ten sposób obniża się wartość „materiału”, z którego jesteśmy zbudowani, po prostu skracamy sobie życie z tego powodu.

Jak się ratować? Pierwsza rzecz: badamy poziom witaminy B12 i kwasu foliowego, bo jeżeli ten poziom jest niski, sprawa jest jasna – należy zadbać o uzupełnienie tych suplementów. W innych wypadkach: żeń-szeń, magnez, olej lniany, witamina B complex.

Picie szklanki wina dziennie zapobiega degeneracji plamki żółtej oka. Jest to centralny, uwrażliwiony na światło obszar siatkówki odbierający bodźce ze środka pola widzenia. Poza tym należy przyjmować luteinę, wyciąg ze skórek winogron (Longavit), a latem – jeść czarne jagody.

Nie podaje się potasu z lekami przeciwzapalnymi (diklofenak, ibuprom itp.), bo one zwiększają niebezpiecznie jego stężenie, a to może doprowadzić do zaburzeń rytmu serca.

Jeżeli mamy wybór, jaką formę leku kupić, warto pamiętać, że najszybciej wchłaniają się preparaty sproszkowane, które możemy rozpuścić w wodzie przed spożyciem.

Uwaga, sportowcy! Z badań wynika, że przyjmowanie białka w dawce większej niż 0,5 g na 1 kg wagi ciała powoduje zakwaszenie organizmu. Ponieważ z reguły sportowcy przyjmują 2 gramy a nawet 3 gramy białka na kilogram, należy więc jednocześnie spożywać produkty mające właściwości odkwaszające, a to oznacza, że do każdego dania powinniśmy dodawać warzywa i jarzyny.

Kwasy Omega-3 przyjmuje się „na głodniaka”, czyli pół godziny przed jedzeniem i co najmniej godzinę po jedzeniu. W przeciwnym razie tłuszcz zawarty w kapsułkach zostanie wykorzystany jako paliwo, inaczej mówiąc – przerobiony na energię.

Witamina C o najwyższej wartości suplementacyjnej jest produkowana na bazie wiśni południowoamerykańskiej o nazwie acerola. W stu gramach tego owocu jest 1600 mg witaminy C, podczas gdy w pietruszce 150, w truskawce 60, a w pomarańczach 55 mg. Acerolę można nabyć w sklepach z odżywkami.