W życiu wielu z nas przychodzi ten upragniony poranek, kiedy budzisz się w wyśmienitym humorze na sama myśl o zbliżających się wakacjach..
Jednak z tyłu głowy pojawia się pewna myśl: Czy moja forma na lato jest wystarczająco gotowa by beztrosko przechadzać się po nadmorskich plażach?
Niestety, tylko nieliczni z nas robią formę na lata, zdecydowanie bardziej popularne jest tzw. robienie formy na lato – szybka głodówka bądź nieprzemyślana zmiana nawyków żywieniowych na produkty typu light, eko, bio itd. W końcu duże napisy „BEZ CUKRU, bez konserwantów” widniejące na produktach nie mogą kłamać…

Niestety, w sklepach czeka na nas mnóstwo produktów, które jedynie przypominają zdrową żywność, a wcale nią nie są – wszędzie musimy kierować się dużym dystansem.
Jeśli już postanawiasz rozpocząć nagłą dietę odchudzającą i niezbyt rozumiesz co kryje się na etykietach „fit” produktów w sklepach, pokażemy wam teraz na kilku przykładach jak łatwo można dać się nabrać.

Jogurty z dodatkiem smakowym

Oczywiście, nie neguje jogurtów jako kompletnego zła, bywają też zdrowe – pod warunkiem, że jednak sami skomponujemy ich skład.
Przy wyborze jogurtu w sklepie najważniejszą rzeczą jest czytanie etykiet. Wystarczy wziąć do ręki pierwszy lepszy jogurt owocowy z brzegu i czytamy bardzo długą listę nieznanych nam dotychczas nazw substancji. Sklepowe produkty zawierają niewielkie ilości owoców i sporo cukru, dodatek owoców imitują owe barwniki i aromaty.
Uważać należy także na jogurty typu „light” które zawierają w sobie aspartam i sztuczne zagęszczacze, a odtłuszczone nie zawierają tłuszczów, które wspomagają wchłanianie witamin: K, D i A.
Moim zdaniem, lepiej kupić sobie zwykły jogurt naturalny i dodać do niego wybrane składniki – płatki owsiane, otręby, świeże owoce. Nie rezygnując z czerpania przyjemności z jedzenia, możemy zadbać o swoje zdrowie.

Płatki śniadaniowe

Wzorcowy skład musli powinien składać się tak naprawdę z kilku składników: płatków jako bazy, dodatków w postaci np. suszonych owoców, wiórków kokosowych, orzechów i nasion, ewentualnie do sklejenia całości można dodać miód lub melasę.
Niestety, w rzeczywistości większość sklepowych mieszanek może ”pochwalić” się naprawdę obszernie napakowanym zbędnymi lub szkodliwymi dodatkami składem. W czołówce możemy znaleźć oczywiście morze cukru, do tego dochodzą jeszcze emulgatory, fosforany, konserwanty (głównie dwutlenek siarki) i tłuszcz np. w postaci oleju palmowego. Ostrożnie należy więc podejść do wszelkich produktów sugerujących bycie „fit” . Po przeanalizowaniu składu może się okazać, że wcale nie są takie fit za jakie się podają. Podobnie ze sloganami typu „zawiera 20 witamin”czy „zawiera pełnoziarniste zboża”. Niewiele korzyści przyniesie nam dostarczenie organizmowi tych witaminach czy zbóż, jeśli w pakiecie z tym mamy kilogramy cukru i konserwantów.

Gotowe smoothie

Popularna i bardzo smaczna forma dostarczenia organizmowi dużej porcji witamin. Należy jednak pamiętać, że niektóre koktajle mogą być dosładzane cukrem lub syropem, albo być produkowane ze słodzonego soku. Kilka niepozornych dodatków i ”fit” produkt staje się niezłą bombą kaloryczną. Większość gotowych soków/ smoothies produkowana jest z produktów nie pierwszej jakości, po drugie pozbawiane są one błonnika, a po trzecie poddawane są pasteryzacji, która co prawda przedłuża trwałość produktu, ale i niweluje cenne pierwiastki i witaminy.
Alternatywą mogą być samodzielnie przygotowane koktajle w domu z ulubionych owoców i warzyw.

Woda smakowa

Nie przepadasz za zwykłą wodą i postanawiasz wybrać mniejsze zło w postaci wody smakowej? W końcu to nadal woda tylko z dodatkiem soku z owoców? Niekoniecznie! Lepiej zerknij na etykietę, bo soku może być tyle co kot napłakał, a sztuczne aromaty rekompensują nam braki naturalnych składników. Jeśli producent dodał również syntetyczne witaminy, w składzie znajdziemy konserwanty i cukier. Nie każdy z nas ma świadomość, że w jednej butelce takiej wody znajduje się tyle samo cukru co w ponad pięciu batonikach!
Dlatego najlepszym pomysłem będzie sporządzenie własnej wody smakowej, to naprawdę proste. Dodatek w postaci świeżych owoców bądź sok z cytryny i świeża mięta – kto się skusi?

Masło orzechowe

Smarowidło, które jest zdrowe i nadaje ciekawego smaku potrawom. Jednak musimy pamiętać o kilku cechach, które mogą zaburzyć nasze zmagania w kształtowaniu sylwetki. Po pierwsze, czytajmy etykiety, bo wielu producentów dodaje do swoich maseł sól i cukier, czego chcemy uniknąć. Po drugie, masło orzechowe jest kaloryczne (łyżeczka to już 70 kcal), dlatego nie możemy jeść go bez opamiętania. Po trzecie, do wytwarzania maseł orzechowych używane są orzechy prażone, poddanie obróbce termicznej orzechów sprawia, że tracimy cenne kwasy tłuszczowe. Znacznie lepszym wyborem będą masła z orzechów w swojej naturalnej postaci, a najlepszym będzie domowej roboty masło orzechowe.

Jak sami widzicie w sklepach istnieje wiele produktów, z pozoru zdrowych i dietetycznych, które mogą być przyczyną naszych problemów z odchudzaniem. To, że produkty swoją nazwą sugerują właściwości odchudzające, nie znaczy, że takie właśnie są. Dlatego moja porada na pomyślne rozpoczęcie przygody świadomego i zdrowego odżywiania jest prosta : czytajcie etykiety!