Czym jest somatotyp, jak ma się do naszego wyglądu, treningu i diety? Czy powinniśmy zwrócić na to uwagę zanim w ogóle zaczniemy trenować? Sprawdźcie ciekawy artykuł i wprowadźcie zmiany już dziś.

Somatotyp jest to typ budowy naszego ciała. Podstawowo wyróżniamy 3 główne typy: ektomorficzny, mezomorficzny oraz endomorficzny. Oczywiście czysty somatotyp występuje bardzo rzadko i najczęściej mamy do czynienia z mieszanymi typami. Teoria pozwalająca określić somatotyp każdego z nas została sformułowana przez W.H. Sheldona (1940 rok). Zakłada ona, że na podstawie wzrokowej obserwacji i porównaniu możemy z grubsza określić czyjeś predyspozycje fizyczne i psychiczne (wywodząc te ostatnie od określonych cech fizycznych). Wszystkich somatotypów jest 76. Stanowią one kombinację trzech cyfr (1-7), gdzie 117 to ektomorfik, 171 – mezomofik i 711 – endomorfik. Są to typy skrajne. Najbardziej zrównoważony somatotyp określa liczba 444. Ustalenie jaki somatotyp mamy bywa ciężkie, dlatego w poniższym artykule skupimy się na opisie 3 głównych somatotypów i nakreślimy jakie predyspozycje każdy z nich posiada względem sportu.

1. Ektomorfik

Osoba wysoka, chuda- o drobnych i długich kończynach, posiadająca wąskie ramiona, klatkę piersiową, brzuch i biodra. Dodatkowo, wysokie czoło i cofnięty podbródek. Ektomorfik nie ma predyspozycji do łatwości zarówno w budowaniu masy mięśniowej, jak i tłuszczowej. Przy nieodpowiedniej diecie kumulacja tłuszczu występuje w obrębie pasa (na brzuchu).

Skupiając się na predyspozycjach sportowych, to lekka budowa predysponuje ich do chociażby sportów wymagających zręczności i kondycji jak gimnastyka. Kolejno mniejsza powierzchnia ciała i dobre właściwości termoregulacji zwiększa ich wydajność w sportach wymagających wytrzymałości. Biegi długodystansowe, pływanie, jazda na rowerze( na długie dystanse), maratony, ultra maratony, jazda na łyżwach, to przykłady „ektomorficznych sportów”. Jeśli chodzi o budowanie masy mięśniowej jest to trudne – co zostało wspomniane wcześniej. Chcąc jednak podjąć tę próbę, ektomorfikom zaleca się jeść duże ilości węglowodanów oraz wykonywać krótki treningi siłowe maksymalnie 3 razy w tygodniu. Ze względu na bardzo szybki metabolizm dodatkowa aktywność fizyczna tylko utrudni budowę mięśni.

2. Mezomorfik

Mezomorfik jest somatotypem, który bywa określany jako wręcz idealny. Wielu największych sportowców posiadało właśnie taki typ budowy ciała. Olbrzymia łatwość w budowie masy mięśniowej oraz brak problemu z otłuszczaniem (jeśli już występuje otłuszczanie, to równomiernie na całym ciele) dają takiej osobie predyspozycje do każdego sportu. Sylwetka w kształcie litery V, wąskie biodra, szeroka obręcz barkowa i płaski brzuch to cechy charakterystyczne dla mezomorfika.

Mówi się, że dla mezomorfika dobry jest niemal każdy sport! Dobrze reaguje na treningi aerobowe oraz trening oporowy (siłowy). Może utrzymywać niski poziom otłuszczenia ciała przy jednoczesnym zachowaniu masy mięśniowej. Wszystkie grupy mięśniowe rozwijają się u niego zgodnie z rodzajem adaptacji sportowej – tym samym w zależności od wymogów sportowych mogą szybko spalać tłuszcz, jak i budować masę mięśniową.

3. Endomorfik

Endomorficy są to ludzie krępej budowy ciała. Mają okrągłe twarze, duże uda i ramiona. Kobiety mają szerokie biodra i węższe talie przez co kształtem ich ciała przypominają gruszki. Charakteryzują się krótkimi kończynami i rozbudowanym tułowiem. Jest to somatotyp o najwolniejszym metabolizmie, co zwiększa jego tendencje do otłuszczania się Kumulacja tkanki tłuszczowej występuje głównie wokół pasa, bioder, ud i ramion. Endomorficy bardzo szybko i łatwo przybierają masę mięśniową. Ich dieta powinna być uboższa w węglowodany, a bogatsza w białko (Aczkolwiek dobrze wiemy, że kwestia diety to także indywidualne podejście do jednostki, a nie somatotypu!). Bez dużej aktywności fizycznej endomorfikowi ciężko będzie zachować zgrabną sylwetkę. Intensywne treningi (nawet 6 razy w tygodniu), dużo ruchu w życiu codziennym (jak chociażby schody zamiast windy!) oraz odpowiednia dieta pomogą endomorfikowi w zachowaniu zgrabnej sylwetki mimo wielu – wydawałoby się – niekorzystnych cech teko somatotypu.

Sporty, w których atutem jest masywność, takie jak np. rugby, dwubój siłowy, trójbój siłowy, podnoszenie ciężarów i wszystkie sporty typowo siłowe – będą idealne dla endomorfika, który potrafi generować eksplozywną siłę. Zazwyczaj enodmorficy mają dobrą pojemność płucną, co może ich predysponować do sportów takich jak wioślarstwo.

Często pojawiającym się problemem, czy też pomysłem jest chęć schudnięcia z konkretnej partii ciała. Nie oszukujmy się – takie cuda nie istnieją. Gdybyśmy mogli wybierać, gdzie pragniemy schudnąć, a gdzie zostawić więcej ciałka, prawdopodobnie po świecie chodziłyby same „ideały”. Nie ma czegoś takiego, jak miejscowe spalanie tłuszczu, a idzie za tym chociażby kwestia naszego somatotypu, kiedy to mamy pewne niezbywalne tendencje wygenerowane przez nasze geny. Każdy z nas jest piękną indywidualnością i jak ukazuje powyższy artykuł może znaleźć dla siebie idealny wariant sportowy. Regularna aktywność, ciężka praca i odpowiednio zbilansowana dieta to klucz do sukcesu – nawet jeśli wiecznie narzekamy, że mamy nie taki podział genów, o jakim byśmy marzyli.

Autor: Adrianna Kalisz (trener personalny, instruktor fitness)

View this post on Instagram

Ludzie…przestańcie patrzeć na siebie oczami świata. Przestańcie myśleć, co kto o Was myśli, jak Was postrzega i ocenia. Przestańcie budować poczucie własnej wartości, czy akceptację na tym, czy aby podziwiają Was inni… Szukanie atencji w całym świecie, usilna potrzeba komplementów i poparcia, to droga do autodestrukcji, a nie realna podstawa dobrej samooceny. Nieważne, czy Was chwalą, czy krytykują. Tak naprawdę jesteście tylko chwilą (najczęściej kadrem na Instagramie✌🏼)dla innych ludzi. Nawet największy fan, czy z drugiej strony mega hejter – ma w du*ie Was i Wasz wygląd. Wobec codziennych zajęć, obowiązków i problemów – jesteśmy w życiu innych (nie najbliższych!) jakąś pierdołowatą chwilą. No nie oszukujmy się … Kiedyś nie było takiej fali kompleksów i frustracji, bo ludzie nie zbierali laJków za to jacy są ✌🏼 bo kiedyś kur..de nie było zadnych lajkow! Nikt na głupich serduszkach nie budował swojego ego i nikt przez brak tych serduszek nie popadał w zakompleksienie. Technologia i możliwości idą na przód, ale ludzie – paradoksalnie- cofają się w rozwoju i wypaczają emocjonalnie. Też swego czasu wpadłam w pułapkę pt. „Nie jestem zajebista, jak laski z internetu – nic nie osiągnę”. 👏🏽 Zniszczyłam sobie psychę, zdrowie, zniszczyłam część siebie i ogromną część swojego życia. Plony tego zbieram do dziś ✌🏼i mówię otwarcie: NIEWARTO. Mam tyle samo dystansu do krytyki, co i do pochwał, ale szczerze? W du*ie mam, co kto o mnie myśli, bo mam już tę świadomość, że opinie świata nie wnoszą w nasze życie w szerszym spectrum NIC. Niejedna gwiazdka Instagrama przestała nagle błyszczeć, a z drugiej strony- niejeden „szary” człowiek przekonał się z biegiem życia, jak wiele jest wart, mimo iż wiecznie go deptano. Masz SWÓJ ROZUM? Korzystaj do woli! To jedyne, co ma wymierną wartość- o ile się tego używa! 👌🏼🔝 Nie musicie kochać sami siebie, aaaale – pomyślcie trochę zanim zaczniecie się nienawidzieć i szukać leku na kompleksy we wszystkich i wszystkim – zamiast w swojej psychice. /MIŁOŚCI i DYSTANSU🙏🏼❤️, bo inaczej kuuuuuwa zginiemy!🤷🏼‍♀️😁💃🏼💃🏼💃🏼

A post shared by Adrianna Kalisz (@adrianna.kalisz) on