Staram się zachować spokój pisząc tego posta, ale przypominając sobie smak tak niecodziennego dania, ledwo co opanowuje euforię! Wygląda jak prawdziwa pizza prawda? No i w sumie to taka jest, tylko, że… zrobiona z kalafiora 😸 Nie pamiętam kiedy coś tak pozytywnie zaskoczyło mnie w kuchni! Mało tego, nikomu podczas degustacji nie udało się zgadnąć z czego ona tak naprawdę jest 😸 Nie starajcie się uwierzyć na słowo tylko przygotujcie ją sami!
Składniki na jedną pizze:
Spód:
⚜️ 2 szklanki zmiksowanego lub startego na tarce kalafiora
⚜️ 4-5 czubatych łyżek startej mozzarelli
⚜️ 1 jajko
⚜️ 0,5 łyżeczki soli

Sos pomidorowy:

⚜️ 4 łyżki krojonych pomidorów z puszki bez skórki

⚜️ 1 łyżeczka passaty pomidorowej
⚜️ 1 łyżeczka oregano
⚜️ 1 łyżeczka bazylii
⚜️ 1 łyżeczka czosnku granulowanego
⚜️  sól pieprz
Dodatki:
 

⚜️ liście świeżej bazylii
⚜️ liście szpinaku

⚜️ 3 pomidorki koktajlowe
⚜️ 2 plastry prosciutto
Piekarnik nastawiamy na 200 stopni z termoobiegiem. Kalafiora myjemy i odcinamy z łodyżek. Różyczki miksujemy lub ścieramy na tarce. Rozgrzewamy suchą patelnie i podsmażamy kalafiora by stał się bardziej suchy i sypki, smażymy ok. 5 min – nie przypalamy go 😉. W osobnej misce rozkłócić jajko, dodajemy startą mozzarelle i szczyptę soli. Gdy podsmażony kalafior wystygnie dodajemy go do jajka i sera. Całość mieszamy. Formujemy kulkę wyciskając mocno nadmiar wody z masy (kilka razy). Na papierze do pieczenia formujemy placek w kształcie koła – grubość ok 1 cm. Wstawiamy do piekarnika na ok. 15 min. W tym czasie na patelnie wlewamy sos pomidorowy, passate i przyprawy. Chwile gotujemy i odstawiamy. Gotowy spód pizzy smarujemy sosem pomidorowym, dodajemy kilka liści bazylii, szpinaku oraz szynkę. Wstawiamy ponownie na kolejne 5-7 min.

Sami zobaczycie jak brzegi zaczną się mocno rumienić. Na 2 min przed końcem pieczenia dodajemy pomidorki. Gdy pizza będzie odpowiednio przypieczona wyciągamy z piekarnika i posypujemy ponownie szpinakiem i bazylią. Smacznego 😺!