Trudno jest kochać samą siebie. Nie czujesz się wystarczająco zabawna, oczytana, przypalasz bezglutenowe naleśniki, a wieczorami zamiast pocić się ćwicząc razem z Ewą Chodakowską, wolisz leżeć pod kocem w świąteczne renifery i pić gorącą czekoladę oglądając serial.
Do tego czujesz na sobie naciski z zewnątrz – oczekiwania wobec ciebie ma całe społeczeństwo, oczekiwania ma rodzina, przyjaciele, chłopak. Starasz się więcej czytać, udzielać się społecznie, w przerwach między pracą biegniesz na siłownię i sprawdzasz na modowych blogach, jaka matowa pomadka jest teraz na topie. A twoje ciało jest zmęczone. Nie świeci się jak na okładkach kolorowych czasopism i nie nadąża za twoimi pomysłami. Fioletowe cienie pod oczami wychodzą spod tumblurowego makijażu, nogi buntują się po dwudziestu minutach dreptania na bieżni. Humor spada odwrotnie proporcjonalnie do kilogramów.

Twoje ciało nie powinno ulegać żadnej modzie. Nie musisz wstawiać na Instagram zdjęć talii chudszej niż kartka A4, szczuplutkich ud podpisanych hashtagiem #thighgap, nie musisz czytać artykułów o tym, że „kobiece kształty są znowu trendy”. Twoje ciało jest twoim ciałem i nikt nie powinien ci mówić, czy twoje piegi/pulchne ramiona/duże stopy/mysie włosy są jeszcze modne, czy już passe. Dlatego dziś wieczorem przytul je bardzo mocno, nakarm ulubionym posiłkiem i poczytaj o instagramowych kontach lasek, które kochają siebie i – promując nurt body positive – pokazują, że prawdziwe piękno ma podstawę w zaakceptowaniu siebie samej. W całości.

bodypositive2

Halle

halle
halle2

Halle ma fałdki. Halle ma cellulit. Halle jest piękna.
Na swoim instagramowym koncie pokazuje zdjęcia siebie ćwiczącej yogę, tulącej swoje ciało, lub wyginającej się w pozycjach, które w sposób naturalny tworzą na brzuchu drobne fałdki. Każde zdjęcie opatrzone jest małą opowieścią i radami dla dziewczyn. Cierpiąca kiedyś na zaburzenia odżywiania Halle jako swoją misję powzięła przekonywanie nas, że należy siebie kochać. I jest w tym bardzo przekonująca.

omgkenzeee

omgkenzeee
omgkenzeeee

Nie bądź piękna. Bądź swoją własną definicją wspaniałości. Od zdjęć Kenzie ciężko się oderwać. Są jak elementy układanki, jak fragmenty składające się w powieść o miłości do swojego ciała. Dziewczyna pokazuje na zdjęciach swoje rozstępy, pokazuje cellulit, pokazuje niepomalowaną twarz i zdjęcia z przeszłości – gdy ważyła znacznie więcej, a także selfie z siłowni i cytaty o samoakceptacji. Kenzie Brenna przede wszystkim chce podkreślić, że kochając nasze własne ciało, powinniśmy się o nie troszczyć. Bo przecież dbamy o tych, których kochamy, prawda?

jecca_fit

jecca
jeccafit

Interesuje ją feminizm, jedzenie i sport. I tak też wygląda jej konto na Instagramie. Przepiękna trenerka nie boi się wstawiać zdjęć, na których z dumą prezentuje cellulit na sporych pośladkach. Z wdziękiem przedstawia to, z czym większość trenerek fitness walczy. „To całkowicie normalne” – tłumaczy wszystkim dziewczynom i zaraża samoakceptacją już przez samo oglądanie jej zdjęć.

bodyposipanda

bodyposipanda

 

bodyposipanda2

Megan Jayne Crabbe, bo tak nazywa się właścicielka jednego z najbardziej popularnych kont w nurcie body positive, ma bajecznie kolorowe włosy, piękny uśmiech i dużo miłości dla rozstępów i fałdek. Przejmujesz się dziś pół dnia, bo zjadłaś dwa kawałki ciasta i nie poszłaś na cross fit? Obejrzyj kilka inspirujących zdjęć Megan, może to przekona cię, że twoje zdrowie psychiczne jest o wiele ważniejsze niż to, czy do sylwestra wbijesz się w za małą sukienkę z cekinami. Więc przestań się zadręczać i daj się w sobie zakochać.

plankingforpizza

plankingforpizza
plankingforpizza2

Ćwiczy, bo lubi ćwiczyć. Je pizze, bo lubi jeść pizze. I jest bardzo szczęśliwa. Jess pokazuje dziewczynom, że do szczęścia trzeba naprawdę niewiele. Musisz po prostu praktykować to, co ci tego szczęścia najwięcej daje. I kochać, dbać o samą siebie. Jess chce także zerwać z przekonaniem, że wszystkie instagramowe laski promujące nurt body positive nie lubią ćwiczyć, a swoje ciało karmią fastfoodami. Pokazuje, że dbanie o własne ciało nie oznacza głodówek, wycieńczających ćwiczeń i odmawiania sobie wszystkiego. Najważniejsze, by tego ciała słuchać. A jeśli je kochamy, zrobimy to, o co w danej chwili prosi.

bodypositive