Kalafior…i z niego naprawdę powstaną lody? Wielu niedowiarków powtarzało – „to nie będzie smakować, to się nie sprawdzi!”, ale ja się nie poddałam i postanowiłam spróbować. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że cuda kulinarne istnieją – konsystencja masy oraz smak przeszły moje oczekiwania! Mrożony kalafior nie dominuje w deserze, nie ma smaku, więc można śmiało „oszukać“ wszelkich przeciwników takich nowości. To cudowne niskokaloryczne warzywo pomaga nam jedynie w uzyskaniu struktury lodów ( PORADA: ważne jest to by nie doprowadzić do rozmrożenia kalafiora.) Kto czuje się jeszcze niewystarczająco przekonany, dodam, że taki deser jest przede wszystkim mało kaloryczny, szybko się go robi i można się nim delektować od razu po przygotowaniu.

Składniki:
– zamrożone różyczki kalafiora
– zamrożone owoce (truskawki, maliny, borówki)
– 2/3 łyżki odżywki białkowej
– opcjonalnie słodzik (ksylitol)

Przygotowanie:
Kalafiora oraz owoce wyjmij z zamrażalki ok. 20-30min. przed przygotowywaniem lodów. Następnie zblenduj kalafior oraz owoce, dodając w międzyczasie odżywkę. Jeśli uwielbiasz bardzo słodkie desery, posłódź według uznania. Gotowe!

Lody można zajadać od razu po przygotowaniu lub włożyć do zamrażalnika i zostawić na później. Sami spróbujcie już dziś!