Jak zrobić idealną kreskę na powiece? Jak – krok po kroku – wykonać smookey eye? W jaki sposób dobrać idealny krem do naszej skóry i czy warto brać suplementy? Na te i inne pytania bardzo często szukałam odpowiedzi na blogu Aliny Rose – jednej z najbardziej znanych blogerek urodowych w Polsce. Oprócz merytorycznych wpisów i filmików na YouTubie dotyczących makijażu Alina prowadzi także drugiego bloga – FitCouple, na którym pokazuje ćwiczenia, daje rady dotyczące początków na siłowni i odpowiada na liczne pytania czytelniczek. Kobieta-petarda! Udało mi się złapać ją na chwilę i porozmawiać o sporcie, kosmetykach, których należy używać na siłowni i odpowiedniej pielęgnacji cery. Przeczytajcie!

Jesteś blogerką beauty, a oprócz tego intensywnie ćwiczysz… Co było pierwsze – miłość do sportu, czy zainteresowanie kosmetyką?

Jestem przykładem osoby, która ze sportem nawet w szkole nie miała właściwie nic wspólnego z w-fu byłam wiecznie zwolniona i długo myślałam, że żadna aktywność fizyczna nie jest dla mnie! Bloga założyłam na studiach i parę lat potem wybrałam się na pierwsze zajęcia Muay Thai, więc miłość do makijażu była pierwsza. Siłownia przyszła jeszcze później, miała mnie wzmocnić właśnie pod sztuki walki ale jakoś na niej zostałam.

Jaką dyscyplinę sportową ćwiczysz?

Najdłużej trenuję na siłowni, klasyczny, kulturystyczny trening dzielony ale co jakiś czas wracam na Muay Thai czy Kung Fu.

Co jest Twoją największą motywacją?

Kiedyś pisałam na blogu o tym czym się motywuję i czy w ogóle to robię- tak naprawdę dla mnie motywacja była ważna na początku, ale kiedy trening stał się elementem codzienności, okazało się że jedyne na czym polegam to dyscyplina.
Staram się nie zastanawiać czy chce mi się iść na trening czy nie, czy jestem zmotywowana, czy nie- po prostu wychodzę z domu na siłownię. To jest moje zobowiązanie jakie podjęłam i wiem, że będę robić to tak długo jak tylko będę w stanie fizycznie.
Kiedy na coś się zdecyduje, wysoka motywacja jako taka nie jest mi potrzebna. Ale na początku na pewno jest to jakaś wizja siebie i tego co chcę zyskać: siły, umiejętności, możliwości ciała lub jego wygląd. Po jakimś czasie motywowały mnie też efekty a teraz trening jest po prostu jedną ze stałych rzeczy.

Jak wygląda Twoje ulubione śniadanie?

Ojej, dużo zależy od tego jak akurat jem w danym momencie! Jeśli wege, to np mix banana z białkiem ryżowym czy innymi owocami, czasem owsianka a jeśli nie jest wege to słodki omlet.

Po jaki posiłek sięgasz po treningu?

Zaraz po treningu będzie to troszkę weglowodanów, a później coś z większą zawartością białka i tutaj może być zupełnie różnie- przez strączki, omlety, rzadziej mięso- nie mam jednego ulubionego dania, ale staram trzymać się odpowiedniego makro.

Jakich kosmetyków używać na siłowni? Czy kolorowe kosmetyki wchodzą w grę? Jeśli tak – to jakie?

Uważam że każdy powinien stosować to na co ma ochotę i jeśli mają to być kosmetyki do makijażu to ok – moim zdaniem komfort psychiczny jest ważny w każdych okolicznościach. Osobiście nie używam kosmetyków na siłowni, bo nie biorę tam prysznica- mieszkam zbyt blisko. Jednak zdarza mi się używać kosmetyków na saunie. Wtedy jest to olejek do włosów, micelarne chusteczki do demakijażu, hydrolat lub Beauty Elixir Caudalie, maseczka np. Make Me Bio.

Niektóre z nas źle czują się ze skóra całkowicie pozbawioną korektora, pudru, bądź podkładu i nawet na siłowni nie rezygnują z makeupu. Co radzisz takim dziewczynom? Czy istnieją alternatywy dla maskowania mankamentów skóry?

W takiej sytuacji super sprawdza się makijaż mineralny, który oczywiście generalnie polecam też na co dzień. Moim ulubieńcem jest podkład Neve Cosmetics w kompakcie, który noszę ze sobą w torebce. Makijaż mineralny potrafi być bardzo lekki ale też dawać nam odpowiedni efekt i komfort. Chociaż wiele zależy od tego jaki trening wykonujemy- nie zawsze jego intensywność jest taka sama! Jeśli wiemy że naprawdę bardzo się spocimy, lepiej zmyć makijaż. Jeśli nie, spokojnie możemy zostawić ten, który wykonałyśmy rano. Myślę, że makijaż na siłowni nie jest już tak niemile widziany jak parę lat temu. Wszystko zależy od tego co robimy na treningu i czy po zmyciu makijażu będziemy czuć się swobodnie. Jeśli jego brak ma nas rozpraszać czy wywoływać jakieś negatywne myśli, lepiej po prostu go zostawić.

A po siłowni? Jak pielęgnować skórę?

Potrzeby skóry po treningu nie różnią się od tych z przed, więc jeśli mamy swoją ustaloną, pielęgnacyjną rutynę, po prostu się jej trzymamy. Natomiast jeśli np myjemy się na siłowni i usuwamy makijaż, najlepiej zaopatrzyć się w odlewki lub miniaturki ulubionych produktów: płynu micelarnego oraz ulubionego kremu nawilżającego czy regulującego.

Czy masz ulubiony przepis na domową maseczkę?

Ostatnio bardzo polubiłam maseczki ze zmielonego siemienia lnianego- wspaniale nawilża i zwęża pory! Wystarczy zmielić (lub użyć zmielonego siemienia), zalać je wrzątkiem i zostawić na 20 minut. Potem możemy dodać jeszcze troszkę wody- chcemy uzyskać bardzo gęstą ‚papkę’ którą nałożymy na skórę. Trzymamy ją przez minimum 15 minut. Jeśli nasza skóra jest tłusta i zanieczyszczona do siemienia możemy dodać troszkę glinki (dowolnego rodzaju) a całość przygotować na wywarze z mydlnicy lekarskiej, która genialnie oczyszcza skórę.

A jak szybko zrobić domowy kosmetyk na zmęczoną skórę?

Moim zdaniem najlepszym, kojącym kosmetykiem jest maseczka z jogurtu naturalnego w połączeniu z wybranym olejkiem oraz np panthenolem, jeśli posiadamy go w formie półproduktu. Probiotyki zaczynają coraz częściej pojawiać się w kosmetykach do pielęgnacji i potrafią mieć bardzo fajny wpływ na skórę a jogurt naturalny w połączeniu z olejkiem spisuje się idealnie.

Brzmi…pysznie! A Twoi ulubieńcy? Jakich kosmetyków używasz najczęściej i mogłabyś je polecić dziewczynom?

Hydrolatów, olejków, ginek i maseczek algowych. Najczęściej dwóch pierwszych; moje ukochane hydrolaty to hydrolat z czystka, woda różana, hydrolat z rumianku i mięty. Olejki towarzyszą mi od lat i przetestowałam chyba wszystkie możliwe rodzaje. Uwielbiam robić własne mieszanki do OCM czyli olejowego oczyszczania skóry.

Chodzimy na siłownię i lubimy mieć jędrną skórę. Ujędrniająca domowa metoda to…

Z tym ujędrnianiem sprawa nie jest taka prosta, bo składa się na nią szereg rzeczy. Gdybym miała jednak wybrać jeden zabieg który możemy bez problemu wykonać w domu to oczywiście będzie to peeling kawowy na ciało! Najważniejsze jest to aby kawę dobrze zagotować i nie odcedzać fusów całkowicie- chcemy uzyskać raczej konsystencje mleczka czy żelu i w tym celu pomocne będzie dodanie np odrobimy skrobi ziemniaczanej czy nawet ziaren babki płesznik. Wtedy kawa lepiej trzyma się skóry a im dłużej na niej ‚posiedzi’ tym mocniej zadziała.

Chcecie dowiedzieć się więcej?
Koniecznie zajrzyjcie na bloga Aliny – klik!