Cześć Gym Hero Team!
Moja historia jest prosta aczkolwiek opowiem po krótce o sobie…
Śmiało mogę powiedzieć, że jestem grubaskiem od dziecka. Zawsze jednak chciałam coś z tym zrobić.
W czasach kiedy byłam nastolatką miałam problem z akceptacją swojego wglądu, ale która z nas nie miała?
Czas szkoły średniej rozbudził we mnie dozę ciekawości a może jednak coś by zmienić w swoim wyglądzie i tutaj nie tylko waga, ale i moje fryzury przechodził ludzkie pojęcie. Zaczęłam też z dietami „cud”. Udało mi się nawet trochę zrzucić ale powrót nastąpił szybko. Waga w tych czasach to ok 64 kg. W klasie maturalnej wjechałam na 4 miesiące do Stanów i tam osiągnęłam najwyższą wagę 74 kg. Byłam porostu wielka. Na początku studiów niespecjalnie zależało mi na wyglądzie. Od 2011 roku zaczęłam naprawdę interesować się zdrowszym sposobem żywienia, sięgałam też po drastyczne instrumenty tj. Dieta Dukana, Kopenhaska czy klasyczne głodzenie. Nastrój miałam beznadziejny. Nue cieszyłam się wogole, że jestem chuda mimo, że tego chciałam i o tym marzyłam. Po okresie postów nadeszły czasy jojo. Wróciłam do wagi 65-67 kg.
Dramat i załamka. Nic mi się nie chciało.
Rutyna związana z pracą i szkołą wpedziła mnie w dół. W 2011 i 2012 wyjeżdzałam do Włoch i pracowałam tam jako opiekunka starszych osób.Końcówka 2014 jednak mnie natchneła, wrociłam do jazdy na quadzie a zimą kupiłam deskę i nauczyłam się jeździć. Od 2015 pracuje w biurze i wtedy zaczełam jeździć na rowerze bo balam się, że przy siedzącym trybie pracy zamienie się w wieloryba.
Miałam też powód żeby schudnąć bo brat się żenił w czerwcu 2015. Od tego czasu zaczełam jakby nowe życie bo rower stał się moim hobby, sposobem ba stres, no wszystkim. Siłownia najpierw w domu, a tego roku już nawet crosfitt mimo, że na początku było bardzo ciężko. Po sznurku do kłębka i tak też zaczełam się dokształcać a to przez kursy, Internet, książki czy blogi.
Co mogę powiedzieć czuję, że nareszcie żyję! A towarzystwo, że kiedyś tam postanowiłam, że nie będę się użalać nad sobą, a efeky których oczekuje osiągnę pracą nad sobą!
Jestem trochę sentymentalna i za długo się rozwodziłam w opisie.
Decyzja należy do was kogo wybierzecie, ja chciałam podzielić się z wami moją historią. Mogłabym być to ja! Trzymam kciuki za każdą odważną kobitkę, która nie boi się walczyć o siebie tak jak ja!