Skuteczna metoda powrotu do ćwiczeń

Nie.
To nie będzie kolejny poradnik jak krok po kroku wrócić na “fit drogę”.
Trochę tym tytułem Cię okłamałam, ale chciałabym, żebyś kliknęła w ten tytuł i przeczytała coś ode mnie co może NATCHNIE CIĘ (powtarzam natchnie, ale nie sprawi, że ćwiczenia będą wykonywać się same) do zmiany miejsca, w którym obecnie się znajdujesz.

Niestety nie istnieje uniwersalna zasada, a uwierz mi bardzo bym chciała by zrzucanie kilogramów było tak samo łatwe i przyjemne jak ich nabieranie (chociaż nie dla każdego, znam przypadki, w których tak samo trudno jest nabrać ciałka, jak je zgubić).

Opowiem Ci o tym co sprawdza się u mnie, opowiem Ci też jak czasami my kobiety komplikujemy sobie na maksa życie.

Rozwiązywanie problemu dookoła.

Wyobraź sobie, że za godzinę masz randkę a w Twojej nowej sukience puścił szew. Nie masz już czasu biec do sklepu jej wymienić, co w takiej sytuacji robisz? Igła i nić idą w ruch, prawda? A jeśli nie masz umiejętności to zakładasz coś innego, dobrze mówię? Z całą pewnością można odrzucić w którym odwołujesz randkę przez maleńką dziurkę! To teraz przełóżmy to na nasze fit życie. Jeśli nie chce Ci się robić treningu pomyśl z jakichś przyczyn? Jeśli nie lubisz chodzić na siłownie to po co masz się zmuszać? Może to jest przyczyna dla której zamiast naprawić sukienkę postanawiasz lecieć złożyć reklamację!

U mnie działa to tak, że jak już wpadnę w rutynę to już leci. Uwielbiam czuć się silną, kocham podnosić ciężary, mimo, że nie wykonuje wszystkich ćwiczeń perfekcyjnie. Moim jedynym problemem jest zacząć. Do głowy przychodzą mi najróżniejsze wymówki: a to znowu będzie korek, bo pojadę o 15.00, a to moje miejsce parkingowe będzie zajęte, a teraz to będzie za dużo ludzi, a dzisiaj to w sumie to bym poleżała w łożku… a potem sobie myślę – BABO CO TY SOBIE WYOBRAŻASZ? Jak ma się cokolwiek zmienić jak wciąż popełniasz te same błędy. Żeby coś się zmieniło trzeba przerwać błędne koło… które tworzymy my sami. Ja wiem, że to brzmi tanio i sloganowo, ale jedynym sprawcą tego, jak teraz wyglądasz jesteś TY. Dlatego szukaj najprostszego rozwiązania. Pada a ty miałaś iśc pobiegać? Zrób trening Siwej Oliwii w domu lub wybierz bieżnię na pobliskiej siłowni. Jest okropny skwar i nie masz chęci na pocenie się dodatkowo na sali fitness? Wybierz odkryty basen, zrób kilka długości – ciało będzie Ci wdzięczne za orzeźwienie, a ty będziesz zadowolona, że jesteś aktywna. Nie szukaj wymówek, myśl prosto – kombinowanie nigdy nie przynosi rezultatów, a okłamywanie samej siebie jest najgorsze.

Złoty graal

Przeglądasz sobie Zalando i nagle widzisz CUDOWNĄ torbę. Jest idealna! W dodatku promocji! Nie no to chyba los chce, żebym zaczęła znów uprawiać sport. No przecież jak ją sobie kupię to już NA PEWNO będę nową Ewą Chodakowską na polskim rynku fitnessu. KUPUJĘ!

Brzmi znajomo?
My babeczki masakrycznie często łapiemy się na słowa: wyprzedaż, promocja, drugie gratis… nie ma w tym nic złego, że chcemy się rozpieścić w postaci ubrań (np takich piękności z Gym Hero), ale nie dopisujmy do przedmiotów niestworzonych historii. Ta torba z Zalando sama się nie poniesie na siłownie. Te legginsy bezszwowe same się na tyłek nie założą i same nie zrobią 3 serii przysiadów. Serio. Nie będzie tak. To znowu może być bodziec do tego, żeby zacząć, ale znowu odwołam się, że jeżeli się cholernie zmuszasz, aby coś zrobić to zastanów się czy cś sprawia Ci przyjemność. Mówi się, że dieta nie musi być nudna. Nie musi, jeśli Cię to kręci, Jeśli po prostu zrzucasz 5 kilo do Sylwestra, żeby potem je szybko nadrobić, to czy ma to wszystko sens? Ja jestem z tych ludzi, którzy lubią monotonię w diecie. Bazuję na kilkunastu produktach, które uwielbiam i nie lubię jak coś wychodzi poza ten szablon, dlatego czasami się dziwię, że ktoś narzeka, na to co je. Ja mogłabym cały rok jeść omlet twarogowy na śniadanie (przepis mogę podać jeśli chcecie!). Plus przeciez w dobie internetu jaki jest problem aby samemu policzyć makroskłądniki i kalorie i skomponować coś samemu? I tu zaczyna się temat CHCENIA.

Chcieć to móc

Znasz to powiedzenie? Fajnie, a czy praktykujesz? W pracy słyszę to od jednej to od drugiej: przybyło mi cellulitu, utyłam 3 kilo, pogorszyła mi się cera, ale mam fatalne włosy… i tak bez końca. Jeśli na czymś Ci zależy to zaczynasz pracować na to aby było tak, jak sobie wymarzyłaś. Jeśli chcesz zrzucić kilogramy obierz najprostszą drogę (patrz wyżej). Jeśli widzisz gorszą kondycję skóry wybierz się do specjalisty – może to co jesz wpływa na jej stan? Jeśli Twoje włosy nie są takie jak z reklamy l’Oreal zastanów się czy nie katujesz ich zbyt często bardzo gorącym powietrzem z suszarki czy prostownicą albo znów – czy to co jesz nie wpływa na nie, że stają się osłabione?

My kobiety jesteśmy uparte, ale nie zawsze w sprawach, na których powinno nam zależeć najbardziej. Jestem zdania, że jeżeli czegoś faktycznie chcesz powinnaś znaleźć sposób. Jeśli na razie są jakieś przeciwności losu, które nie pozwalają Ci na skupienie się na swoim wyglądzie, przeczekaj cierpliwie ten moment. Dlaczego tak mówię? Ponieważ sama niedawno miałam fatalny okres, gdzie zmieniałam pracę, tak naprawdę nie chcąc do końca jej zmieniać. Otoczenie sprawiło, że musiałam spalić niektóre mosty. Był to dla mnie ogromnie stresujący moment i odbiło się to na moim wyglądzie – ze straconych 20 kilogramów przybyło mi z powrotem 6 kilo. Jak widzisz tego tekstu nie pisze człowiek idealny. Co więcej mam wrażenie, że cały ten tekst kieruję także do samej siebie, ponieważ to ja jestem winną zakupów na Zalando, jestem winną irracjonalnych wymówek. Jestem winna, jestem niedoskonała, ale na pewno jestem HERO. Hero, że się nie załamałam, że dzięki temu, że skupiłam się na nowej pracy, nowych, wspaniałych ludziach oraz otrzymałam pełne wsparcie ze strony najbliższych jestem dalej niż bym chciała być. W końcu piszę do Ciebie te słowa, a to oznacza, że spełniam swoje marzenie. Potrzebuję znowu tej rutyny i spokoju. To jak przyłączysz się do mnie? Obiecasz, że przestaniesz wzdychać do instagramowych zdjęć i mruczeć pod nosem: też bym tak chciała? Obiecasz mi, że będziesz wybierać rozsądnie aktywność fizyczną i czerpać z niej radość? Obiecasz mi, że też staniesz się swoim własnym Gym Hero?

MAŁGORZATA NOWAK
0Wynik ogólny
Ocena czytelników 3 Głosów
9.8