Podobno sezon na robienie formy na wakacje, po wakacjach, na Sylwestra już rozpoczęty. Może jest ktoś z Was kto w ogóle od zera chce rozpocząć swoją przygodę z siłownią i zdrowym stylem życia? Wielu zastanawia się jak wrócić na właściwe tory lub właściwie jak zacząć. Odpowiedź moja brzmi: już teraz! Nie ma co się zastanawiać, czy dzisiaj jest poniedziałek czy piątek – dzień jak każdy inny, tylko nazwa się różni. Czy Wy zaczniecie w tym dniu czy w tamtym to żadna różnica, ale jeśli już zaczynacie wcześniej to jesteście ten krok dalej. Czyli już coraz bliżej celu, który sobie postawiliście.

Na początku musimy wyznaczyć sobie cel, który chcemy osiągnąć. Jeśli ktoś założy sobie, że w miesiąc chce zgubić 10 kg to chyba trzeba będzie obciąć Ci nogę 😉 Noo nie, cel musi być możliwy do osiągnięcia. Pamiętajcie cierpliwość i determinacja – to są potrzebne cechy do osiągnięcia czegokolwiek. Nie można być w gorącej wodzie kąpanym, bo szybko się sparzymy, a przecież nie o to nam chodzi. Chcemy zrobić wszystko z głową, która nie będzie czuła na pewno presji, bo jak mówię szybko się wypalimy. Można ten nasz główny cel podzielić na kilka mniejszych. Wtedy osiągając te małe, będzie nam łatwiej osiągnąć ten założony. Szybciej zobaczymy też efekty. Jeśli już zaczynamy trenować musimy być też systematyczni w tym co robimy. Konsekwentność to podstawa – do tego zdrowe nawyki żywieniowe. Musisz zaplanować odpowiedni plan żywieniowy. Powinien być on zbilansowany i przede wszystkim dostosowany do Ciebie. Nie taki, która ma koleżanka, siostra czy osoba w Internecie. Każdy jest inny, ma inny rytm dnia, inne preferencje żywieniowe, więc zadbaj o siebie. Wyklucz przetworzoną żywność, słodycze i alkohol. Jeśli nie możesz sobie z tym poradzić, możesz zwrócić się do trenera, dietetyka czy osoby, która już na tym się zna, bo w przeciwnym razie możesz narobić sobie więcej szkody niż pożytku. Uprzedzam, że jedzenie po 18 jest już dozwolone 😉 Katować też się nie trzeba. Dieta to żadna kara, wszystko ma być z rozsądkiem! Można również dorzucić odpowiednią suplementację – witaminy i minerały, których nie dostarczymy sobie z pożywienia.

Osoby, które powracają od przerwie z całą pewnością nie powinny rozpamiętywać jak to było kiedyś, to znaczy jaką formę mieliście przed urlopem czy dłuższą przerwą. To minęło. Nie ma co płakać tylko brać się do roboty, bo to od Was zależy ile z siebie dacie. Na początku najlepiej nie zaczynać od dużych obciążeń. Trzeba dać czas na adaptację ciała do treningu po przerwie. Można zacząć od Full Body Workout, czy treningu całego ciała podczas jednej sesji. Tyczy się to tak samo osób, które dopiero co zaczynają swoją przygodę z siłownią. Ten typ treningu jest polecany obu grupom. Zaleca się, by na starcie wykonywać ćwiczenia wielostawowe, czyli takie, które angażują nam wiele partii mięśniowych. Są funkcjonalne i pomagają nam później w codziennych czynnościach. Na przykład: martwy ciąg, przysiad, podciąganie, wyciskanie na ławce. Dodatkowo, jeśli zależy nam na redukcji masy ciała to taki typ na początku będzie najlepszym. Dzięki niemu spalamy więcej kalorii, ponieważ w tym treningu angażujemy wszystkie grupy mięśniowe niż podczas treningu małych grup mięśniowych, np. bicepsa czy tricepsa. Później można zdecydować się na trening split, w którym podczas każdej sesji ćwiczymy daną partię mięśniową.

Ci, którzy dopiero mają pierwsze starcie z siłownią zawsze mogą skorzystać z darmowej konsultacji z trenerem, którą oferują kluby przy wykupieniu karnetu. Nawet jeśli nie chcemy wykupywać sobie później treningów z trenerem personalnym, zachęcam do skorzystania z tej opcji z tego względu, że taka osoba może pokazać nam sprzęt, jak się go obsługuje, zawsze może coś podpowiedzieć. Wiem, że wielu ludzi na początku boi się wchodząc na salę. Myśli, że wszyscy się na niego patrzą – szczególne mają tak kobiety, czują się obserwowane przez mężczyzn lub inne kobiety. Czy tak się dzieje? Zazwyczaj nie. Uwierzcie, że wszyscy są skoncentrowani na sobie i swoich treningach, tutaj pilnują powtórzeń czy czasu między seriami i raczej nie w głowie im na rozglądanie się po sali. Trener pomoże nam postawić pierwszy krok. Jeśli sami nie czujemy się na siłach, by zacząć sami trenować zawsze możemy wykupić pakiet treningów. Wówczas trener pokaże nam jak poprawnie wykonać ćwiczenie, będzie przy nas. Dzięki temu mamy gwarancję, że wykonujemy wszystko poprawnie technicznie i bezpiecznie. Jeśli zwyczajnie nie stać nas na trenera możecie zacząć ćwiczyć z kolegą, koleżanką, która już trenuje i będzie mogła pomóc. Myślę, że też fajna opcja. Mamy wtedy też większą motywację do treningu.

Na początku musimy zdać sobie sprawę, że będziemy mieć zakwasy i zapewne łatwo nie będzie. Ale oczywiście nie zniechęcamy się tylko ciśniemy dalej. Z każdym treningiem będzie już coraz lepiej, uwierzcie. Jeśli zaczynacie, to najlepszą opcją będzie trening FBW, o którym pisałam wyżej. Można na początku też zrobić zdjęcie swojej sylwetki, by później po kilku miesiącach zrobić sobie porównanie. Zapewniam, że na pewno będą różnice. Właśnie, wiele osób odpuszcza po kilku tygodniach, bo twierdzą, że nie widzą efektów. Ktoś kto jest mało spostrzegawczy (tak jak ja) i tego nie widzi, potrzebuje dowodów. Można też zrobić pomiary ciała, by później sobie porównać lub zważyć się, choć wiadomo jak to z tą wagą jest. Waga nie jest wyznacznikiem – po pierwsze mięśnie ważą więcej już tłuszcz, organizm może zatrzymać wodę, możemy mieć problem z zaparciami i wiele innych czynników. Wówczas nasza waga będzie większa. Także wagą nie powinniśmy się sugerować.

Co najważniejsze musimy pamiętać o rozciąganiu na koniec sesji treningowej i przede wszystkim o regeneracji. Niektórzy już za tydzień chcieliby wyglądać jak milion dolarów, ale tak się nie da. Wszystko ma swój czas. Pamiętaj, że jesteś już dalej niż Ci, którzy jeszcze okupują kanapę i powinieneś być z tego dumny. Na początku może być ciężko, ale zobaczysz, że za jakiś czas będziesz się z tego śmiać. Polub się z nowym stylem życia. Musisz tylko odpowiednio ćwiczyć, jeść i odpoczywać. Proste? Pewnie, że proste! Zatem do roboty. Nie ma na co czekać! Ja już trzymam za Ciebie kciuki!

Piąteczka!

MARCELINA PAPROCKA
0Wynik ogólny
Ocena czytelników 2 Głosów
10.0