Badacze z Uniwersytetu na Florydzie przetestowali działanie słonego karmelu na 150 osobach – badania wykazały, że konsumowanie tego słodycza uwalnia w mózgu substancje podobne do heroiny, zwane opioidami endogennymi. Oznacza to, że jedząc deser ze słonym karmelem, dosłownie nie możemy przestać i…ciągle chcemy więcej!

Lody, ciastka, polewy do naleśników,posypki do popcornu… Wszystko, co ma w swojej nazwie „słony karmel” sprawia, że nasze kubki smakowe zaczynają szaleć. Mieszanka cukru, soli i masła sprawia, że nie możemy się oprzeć temu, by siędnąć po kolejny kawałek, lub kolejną łyżeczkę słono-słodkiego syropu. Jak się okazuje, połączenie tych trzech składników bywa niezwykle uzależniające.

Formułę solonego karmelu – połączenia cukru, soli i tłuszczu – stworzył w 1977 roku francuski cukiernik Henri Le Roux. Pochodzący z Bretanii mężczyzna zastanawiał się nad nowymi recepturami, które będą wyróżniać jego wyroby. W końcu sięgnął po klasyk – solone masło, którym zastąpił to używane do tej pory, bez dodatku soli. W taki sposób zrodził się cukierniczy klasyk,który stał się jednym z najpopularniejszych smaków w cukiernictwie!