Instagramowe trendy wyróżniają się tym, że istnieją tylko i wyłącznie na instagramie. Jeszcze nie widzieliśmy na ulicach dziewczyn paradujących z brokatowymi pachami, piegami z cekinów, czy… doczepionymi kępkami włosów w nosie. Bo taki trend również miał swoje pięć minut w social mediach. Insta mody nie zawsze się podobają, nie zawsze są godne naśladowania, za to zawsze znajdą swoich naśladowców. W końcu dla większości użytkowników profile instagramowe to mini agencje reklamowe sprzedające jeden produkt. Siebie. Przedstawiamy Wam kilka najdziwniejszych, które wzbudzają w nas mocno mieszane uczucia.

Makeup „skacowana twarz”

Ten trend to bardzo osobliwa forma manifestowania zmęczenia. Aegyosal (bo takiego hashtagu używają fanki) po koreańsku oznacza „uśmiech oczu”, bądź „uroczy tłuszczyk”. Na czym polega? Dziewczyny wybielają skórę twarzy, a pod oczy nakładają cienie, które sprawiają, że powieki wyglądają na spuchnięte. Efekt nazywany bywa także „dniem kaca”. Makijaż, który sprawia, że wyglądamy gorzej. Hmm, na to byśmy nie wpadli. Czy to oznacza, że całkowicie nieświadomie wyglądamy dziś modnie?

Włosy w nosie

Already called the police #darkhumor #nosehair #dark humor #darkmemes

Post udostępniony przez @funny.dark.memes

Himalaje absurdu. W makijażu trendów było już tak dużo, że ciężko wymyślić coś nowego i kreatywnego. Cóż, doczepianie włosów do dziurek w nosie (?!) nie doczekało się wielu naśladowczyń. Na szczęście!

A4 Challenge

Nie dość, że absurdalne, to jeszcze promujące nienaturalność i wpędzające w kompleksy. A4 Challenge opiera się na pomyśle, aby zrobić sobie selfie trzymając na brzuchu kartkę papieru. Jeżeli talia osoby wykonującej zdjęcie nie wystaje ponad 21cm, czyli szerokość kartki A4, to zdjęcie może „z dumą” iść na Insta. Myśleliśmy, że hashtagu #thightbrows, czyli siadania w taki sposób, by było widać linię, przy której biodra łączą się z udami, nic nie pobije. A jednak!

Brokatowy język

Brokat nadal świeci triumfy. Zdążył już się pojawić na pachach, na przedziałkach włosów, a także w formie intymnych kapsułek (których lepiej nie próbujcie, nie są wcale zdrowe!). Gdzie jeszcze można ozdobić się brokatem? Okazuje się, że – na języku. Nowy, brokatowy trend na Instagramie to #glittertongue, czyli brokatowy język.
Trend narodził się, kiedy australijska makijażystka Jacinta Vukovic chciała użyć brokatu do makijażu ust, a ten wylądował przez przypadek na jej języku. Gratulujemy pomysłu najedzenia się brokatu, by lajki się zgadzały. Można i tak.