Podobno „jesteś tym, co jesz”. Staramy się nie jeść wysoko przetworzonej żywności, patrzymy na skład produktów, wybierając raczej szynkę od Pana Romka z Hali Mirowskiej, niż konserwę ze spożywczaka, zamiast gotowych owocowych jogurtów blendujemy te naturalne ze świeżymi owocami. Czy równie pieczołowicie sprawdzamy skład kosmetyków? Przecież jesteśmy także tym, co…wcieramy i wklepujemy w ciała!

Karmiąc swoje ciała zdrowo, chcemy także w zdrowy sposób potraktować naszą skórę. Dlatego wiele z nas decyduje się na zamianę kosmetyków, które w dużej części składają się z chemii, na kosmetyki naturalne. A moda na nie zatacza coraz szersze koła!

Mieliśmy okazję uczestniczyć w evencie organizowanym przez markę Garnier Skin Naturals podczas której zaprezentowano nową linię produktów – Botanical. Złożyły się na nią inspirowane naturą kosmetyki do pielęgnacji twarzy.

Naturalnie, czyli…

Garnier Botanical zawierają 96 proc. składników pochodzenia naturalnego. Główne substancje aktywne produktów to miód kwiatowy (w serii dla cery suchej i bardzo suchej), woda różana (w serii dla cery wrażliwej) oraz ekstrakt z winogron (cera normalna i mieszana). Kosmetyki zostały wyprodukowane z pominięciem zbędnych chemicznych dodatków, takich jak parabeny, silikony i większość substancji zapachowych. Na opakowaniach produktów z nowej linii umieszczone zostały opisy składników ze szczegółowym wyjaśnieniem ich pochodzenia – tak, aby każdy dowiedział się, co kryje się pod skomplikowanymi niekiedy nazwami. Co ważne, składniki aktywne wykorzystane do stworzenia produktów pochodzą ze ściśle wyselekcjonowanych miejsc na świecie i są uzyskiwane w sposób zrównoważony. Miód – grający pierwsze skrzypce w kosmetykach linii dedykowanej skórze suchej – pozyskany został z rezerwatu biosfery Sheka Forest w Etiopii, w którym prace dostosowuje się do naturalnego cyklu pszczół, winogrona – składnik główny linii dla cery normalnej – zebrano we Włoszech (idealne warunki klimatyczne), a róże – główny komponent linii dla cery suchej i wrażliwej – hodowane są w Bułgarii, Turcji i Iranie – ponieważ mogą być tam zbierane jedynie raz do roku.
(tzw. metoda „pszczelego szeptu”). Winogrona uprawiane są we Włoszech – w miejscu o idealnych warunkach klimatycznych dla wzrostu tego owocu. Również nie bez powodu róże do kosmetyków hodowane są w Bułgarii, Turcji i Iranie. Jest to region uważany za kolebkę tego kwiatu, a zbiory przeprowadza się jedynie raz w roku.

Nowa kolekcja występuje w trzech liniach dobrych odpowiednio do różnych rodzajów skóry:

woda różana dla ukojenia skóry wrażliwej i suchej;
ekstrakt z winogron dla odświeżenia skóry normalnej i mieszanej;
miód kwiatowy dla odżywienia cery suchej i bardzo suchej.

Premiera nowości Garniera odbyła się w Szarotce – na gości czekał pyszny lunch, a także sporo atrakcji! Każdy miał okazję zrobić swój własny ogród w słoiku, była także możliwość stworzenia własnego wianka, a także miodu!

Jeśli nie testowałyście jeszcze nowych produktów Garniera – zachęcamy. Dbajmy o siebie w zgodzie z naturą, naturalnie!