Jesienną i zimową porą herbaciarnie prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowym sposobów podawania herbaty, dodawania do nich niestandardowych komponentów… Pamiętamy szał na bubble tea, bardzo dobrze wspominamy także boom na matchę – teraz wykorzystywaną chętnie również w wersji sproszkowanej, jako naturalny barwnik. Ostatnio natknęliśmy się na artykuł przewidujący nowy herbaciany trend. To moda na…herbatę z serem!

Choćbyśmy nie wiadomo jak wytężali mózgi, nie wpadlibyśmy na takie połączenie. A jednak, serowa herbata podbija podniebienia foodies w Chinach, Malezji i na Tajwanie. Napój powstał w tajwańskiej herbaciarni z bubble tea Happy Lemon, która swoje oddziały ma również w Londynie, Nowym Jorku i kilku miejscach, gdzie serowa herbata zyskała już dużą popularność i ma szansę rozprzestrzenić się dalej!

Ser dodawany do herbaty nie jest – oczywiście – serem pleśniowym, bądź zwykłym serem żółtym. Nawet najbardziej zagorzały foodie nie wytrzymałby takiego połączenia! Do herbacianej hybrydy wykorzystuje się serek topiony – słodki lub słony. Dzięki niemu herbata nabiera przyjemnej, kremowej konsystencji.
Która z was ośmieli się spróbować kremowej bawarki?