Ostatnio próbowałam wrócić do momentu w którym to w moim życiu pojawiło się pojęcie powszechnie znanego nam hejtu. Szybko doszłam do wniosku, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie tej przełomowej chwili. Czyżbym była tym młodym pokoleniem, które zostało wychowane na obrażaniu? 

 

Często odnoszę wrażenie, że obrażanie innych stało się dla większości ludzi czymś normalnym. O ile można mówić tu o normalności.  Wielu z nas nie zwraca uwagi na to co mówi. Zapominamy przy tym często o stwierdzeniu, że słowa ranią bardziej niż czyny. Chyba każdy z nas pamięta to jedno słowo bądź zdanie, które zostanie w naszej pamięci na zawsze. Niechętnie cofając się myślami w przeszłość przypomina mi się zdanie lekarza skierowane w moim kierunku. Pewnie zrobił to nieświadomie w końcu byłam jedną z wielu pacjentek w danym dniu. Jednak ciężko zapomnieć słowa: „Czy była Pani kiedyś w Oświęcimiu? A powinna bo wygląda Pani jak tamte dzieci..” Hejt od osób tych „wykształconych” boli znacznie bardziej niż powszechnie szerzony w Internecie. Uwierzcie.

 

Internet stał się pułapką z której już nie ma wyjścia. Czy to zdanie wymaga jakiejkolwiek dopowiedzenia z mojej strony? Hejt w Internecie.. temat chyba znany nam wszystkim doskonale. Umieram z ciekawości aby poznać najgłupsze słowa skierowane w waszym imieniu. Wszyscy obrażają tu innych z taką łatwością bo czują się bezkarni. Chyba najśmieszniejszy internetowy  hejt spotkał mnie w gimnazjum. Był tak zabawny, że nie sposób o nim zapomnieć. Myślę, że warto go przytoczyć ot tak dla poprawy humoru naszym czytelnikom. Brzmiał następująco: „Jesteś tak brzydka jak róża co z kibla się wynurza”. Przyznajcie sami iż inwencja twórcza anonimowego autora powala kreatywnością. Chyba pokolenie ludzi myślących powoli wymiera. Jeśli już myślą to tylko o sobie.

Napisze coś niemiłego przecież i tak nie wie kim jestem. Napisze coś niemiłego przecież i tak się nie znamy. Napisze coś niemiłego bo jest brzydka/brzydki. Napisze coś nie miłego tak po prostu… z nudów.

Napisz coś miłego.

Zwyczajnie od serca.