Na blogu Happy Cow w lipcu tego roku pojawił się ranking, który poruszył media w Polsce. Warszawa zajęła w nim wysoką, trzecią pozycję – stolicę Polski wyprzedził wyłącznie Berlin oraz Los Angeles. Co ukazywał ranking? Autorzy bloga Happy Cow promującego jedzenie wegańskie i wegetariańskie, opublikowali listę miast najbardziej przyjaznych miłośnikom jedzenia wegańskiego (nie wykorzystującego produktów pochodzenia zwierzęcego). Tworząc listę, autorzy kierowali się trzema czynnikami – całkowitą liczbą restauracji w danym mieście, stosunkiem gęstości zaludnienia do liczby wegańskich restauracji oraz subiektywnym wrażeniem tego, jak dane miasto jest przyjazne weganom.

źródło: Shutterstock

Powstaje coraz więcej wegańskich i wegetariańskich blogów wykorzystujących coraz bardziej zaskakujące składniki, jak grzyby po deszczu wyrastają lokale serwujące wyłącznie roślinne potrawy, a w restauracjach nie-wegańskich coraz częściej otrzymamy osobną, wegańską kartę. O plusach wegetarianizmu i weganizmu nie będziemy się rozpisywać – skupimy się na innej zalecie. Jakiej? Na kreatywności. Gdy wyłączamy z diety produkty pochodzenia roślinnego, zaczyna się kombinowanie. Czym zastąpić jajka? Jak zrobić bezmięsny pasztet, który nie będzie mdły? Przemierzamy blogi szukając inspiracji, pieczemy brownie z czerwonej fasoli, bezy z aquafaby, pasztety z soczewicy… A jak zastąpić mięso?

Pewnie już słyszałyście o niezwykłym owocu – dżakfrucie. Ten największy na świecie owoc (o masie nawet do 40 kg!) rośnie na drzewie bochenkowym występującym na terenie Azji Południowo-Wschodniej oraz Afryki. Ma on wielką moc – oprócz tego, że jest niesamowicie zdrowy, pożywny i łatwy w uprawie, podany z odpowiednim sosem może udawać szarpaną wieprzowinę!

Przepisów na dżakfruta znajdziecie naprawdę sporo! My postanowiliśmy sprawdzić, w jakich lokalach możecie zjeść dania, przygotowane na jego bazie.

The Cool Cat

gdzie: Solec 38, Powiśle
więcej info: tutaj 

The Cool Cat cenimy przede wszystkim za pyszne zestawy dla niezdecydowanych i śniadania serwowane do godziny 22. To bardzo pomocne, zwłaszcza w weekendy! Czym są zestawy dla niezdecydowanych? To śniadania składające się z mini porcyjek. Dzięki temu możemy popróbować wielu specjałów z Korei i Wietnamu i wybrać swoje ulubione danie. W jakiej formie zjemy tu jackfruita?
Lokal serwuje go w bułeczce bao. Pycha!

Bart’s Burger & Bar

źródło: Sister Eden

gdzie: Grójecka 79, Ochota
więcej info: tutaj

Nawet tak bardzo mięsny lokal jak Bart’s Burger Bar postanowił wprowadzić do swojego menu opcję wege – zjecie tu Jackfruit Burger, w skład którego wchodzi: guacamole (awokado, czerwona cebula, papryka, sok z limonki), owoc chlebowca (jackfruit), pomidor, sos bbq, bułka maślana z sezamem. Zabierajcie swoich chłopaków, zamówcie dwa burgery z owocem i… obserwujcie, czy się zorientują, że to nie mięso!

Momencik Vegan Burritos & Tacos

źródło: ritualwellness.projectjuice.com

gdzie: Poznańska 16, Śródmieście
więcej info: tutaj

Tacosy z jackfruitem? Czemu nie! W menu znajdziecie nową pozycję: Jackfruit Taco a w jego składzie: grillowana kukurydziana tortilla z marynowanym ostrym od salsa macha owocem chlebowca, zieloną fasolką szparagową prażoną z czosnkiem, cebulką oraz kolendrą. Pikantne, meksykańskie i wege!

 

zdjęcie główne: Gilitukha