Polska jest na ostatnim miejscu w Europie jeśli chodzi o dostęp do antykoncepcji. Wedle szefowej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny winę za to taki stan rzeczy ponosi IDEOLOGIA.

Takie wyniki pojawiły się w raporcie Europejskiego Forum Parlamentarnego ds. Populacji i Rozwoju. W wynikach brane pod uwagę były czynniki takie jak skala refundacji, cena, dostępność, dochody itd.

Polska spadała na ostatnie miejsce, za Bułgarią, Rosją i Białorusią. Najlepsza dostępność jest w Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii. Duże postępy zrobiły takie kraje jak Albania, Grecja czy Finlandia.

Wedle wyników i analiz w Europie ponad 69% kobiet używa antykoncepcji. Wyniki raportu CONTRACEPTION ATLAS mówi o tym, że Polska to także jeden z najgorszych krajów pod względem edukacji w zakresie antykoncepcji.

Polski Parlament przyjął w 2017 roku projekt ustawy mówiący o ograniczeniu dostępu do antykoncepcji awaryjnej (tabletki dzień po).

Polska ograniczając dostęp do antykoncepcji, narusza podstawowe przepisy ustanowione przez Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. Komisja ONZ ds. Informacji o prawach gospodarczych, społecznych i kulturalnych uznaje, że brak dostępności towarów i usług z powodów politycznych lub praktyk opartych na ideologii, takich jak odmowa świadczenia usług opartych na sumieniu, nie może stanowić przeszkody w dostępie do usług.