Dynia po raz kolejny królową w naszej kuchni.Dodajmy do niej wspomnienie z dzieciństwa w postaci kluseczek z ziemniaków i białego twarogu, podane ze śmietanką, cukrem i cynamonem..Ślinka cieknie na samą myśl.

Jednak chęć kolejnych eksperymentów zaprowadziła mnie do przygotowania tego dnia w kompletnie innej wersji. Po pierwsze zamiast samych ziemniaków użyłam puree z ugotowanej dyni, a po drugie nie jest to wersja na słodko, lecz na słono.

Czas biegnie jak szalony, więc napewno docenicie szybki czas ich przygotowywania. Do tego wyszły bardzo smaczne i mięciutkie.Nie zapominając o dodatkach w postaci rozpuszczonego seera i szynki parmeńskiej.Nie wiem jak wy, ale ja już czuję rozgrzewającą moc tego dnia.

Składniki:

-puree z dyni
-jajko 1-2
-mieszanka mąk ok.2 szklanki (u mnie pszenna pełnoziarnista i kukurydziana)

Dodatki:

-grana padano tarty
-szynka parmeńska
-zioła prowansalskie

Przygotowanie:

Dynię ugotuj do miękkości i zblenduj na puree. Do wystudzonego puree dodaj mąke oraz jajka.Wymieszaj dokładnie. Zagotuj wodę i w międzyczasie zwilżonymi dłońmi uformuj kopytka.Gdy woda zacznie wrzeć, wrzuć do niej kopytka.Gotuj jeszcze ok.5 minut od wypłynięcia.

Zakładamy fartuszki i pichcimy!