Casa De Carne to film o restauracji, w której, aby zjeść steka albo polędwice sam musisz zabić zwierzę. – Chciałem zmusić ludzi do refleksji – mówi reżyser filmu pt. „Casa de Carne”, Dustin Brown. W materiale pokazuje nam restaurację, w której przed podaniem dania, trzeba zabić zwierzę, nim trafi na talerz. – Chodzi o to, aby przesuwać granice – dodaje.

Film zdobył ważną nagrodę Tarshis Short Film Awards. Nie bez przyczyny, bo film w dosadny i prosty sposób stawia widza przed prostym wyborem – zabić żeby zjeść czy dać żyć.

To idealny etyczny wybór, przed którym często uciekamy kupując gotowe do jedzenia mięso. Brown zrealizował swój projekt dla amerykańskiej organizacji non-profit, Last Chance for Animals.

Zabijesz?

W filmie widać jak trójka znajomych spotyka się w restauracji. Chcą coś zjeść. Zamawiają dobre dania mięsne jednak okazuje się, że jeśli chcą zaspokoić swój głód muszą sami zabić zwierzę.

Kiedy kelner zabiera jednego z gości na zaplecze i podając nóż, zamyka go w małym pomieszczeniu, zaczyna się horror, którego finał was zaskoczy.

„Co zrobisz, jeśli będziesz zmuszony zabić zwierzę przed posiłkiem?” – od tego pytania wszystko się zaczęło – tłumaczy Brown. – Wyobrażam sobie, że mogłyby powstać restauracje, w których klienci chcieliby za kilka lat przeżywać takie doświadczenia. Podczas przygotowań do produkcji odnalazłem m.in. pierwsze hotele, które oferują swoim gościom takie atrakcje – dodał.

– W dzisiejszych czasach potrzebujemy historii, które sprawiają, że stajemy się bardziej otwarci na rzeczy, z którymi na co dzień nie mamy do czynienia. Chciałem tym filmem pokazać, że różnice w każdym z nas powinny łączyć, a nie dzielić. Mamy jedną planetę i musimy się nią dzielić. Dlatego ważne, żeby o nią dbać – komentuje reżyser.