Cały rok nasze organizmy walczą z temperaturami. Latem jest upalnie, zimą marzniemy. A jak nasza skóra reaguje na skrajne temperatury? Jak ją zabezpieczyć przed złymi czynnikami?

Wszędzie mówi się przed złym działaniu promieni słonecznych. Ale czy wszyscy wiedzą, że codziennie, przez cały rok powinno używać się kremów z filtrem? Najlepszym przykładem jest krążące po internecie zdjęcie Billa McElligotta – kierowcy z USA, który przez 28 lat zarabiał na życie prowadząc samochód dostawczy. Jego skóra była z jednej strony narażona na promienie słoneczne, z jakim skutkiem możemy zobaczyć na zdjęciach. Owszem słońce to witamina D, ale pamiętajmy używać kremów z filtrem przez cały rok. Nawet w zimę, kiedy wydaje nam się, że nie jesteśmy narażeni. A promienie odbijają się od śniegu. Skrajne wysokie temperatury powodują, że pocimy się bardziej przez co nasza skóra jest wysuszona. Warto kupić dobrej jakości balsam nawilżający i go codziennie używać. A jak reagować gdy jest za późno? Co zrobić w przypadku poparzenia słonecznego? Osoby, które spędzają aktywnie czas na powietrzu, trenują na zewnątrz są narażone na nie. Oprócz łagodzących kremów i balsamów na poparzenia bardzo dobrze sprawdza się aloes. W erze szału na kosmetyki naturalne w każdej drogerii możemy kupić żel aloesowy. Pamiętajmy jednak, że sam aloes wiąże wodę, więc żeby nie wysuszyć skóry użyjmy go z jakimś olejem. Olej z awokado nie dość, że świetnie zapobiega wysuszaniu skóry, działa przeciwzmarszczkowo, to jeszcze chroni przed szkodliwym wpływem promieniowania UV!

Zimą jesteś narażony na bardzo niskie temperatury. Z jednej strony niska temperatura pobudza krążenie oraz ujędrnia mięśnie twarzy. Ale z drugiej działa bardzo niekorzystnie. Przy niskich temperaturach gruczoły łojowe zaczynają działać dużo wolniej. Przez co tłuszczowy płaszcz ochronny staje się cieńszy i następuje utrata wody. Czujemy przez to dużo bardziej niską temperaturę. Dlatego należy stosować odpowiednią pielęgnację. Nie zawsze kremy, których używamy latem sprawdzą się zimą. Moimi faworytami są kremy bez fazy wodnej. Na wosku pszczelim, czy maśle kakaowym. Do tego oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów. Tak zwane tłuściochy idealnie sprawdzają się przy niskich temperaturach. Na noc jednak warto używać kremów odżywczych, kojących. W tym przypadku sprawdzą się te z kwasem hialuronowym. Wszyscy ubieramy się ciepło, ale czy pamiętamy o ‘ubraniu’ naszej skóry? Chyba chcemy uniknąć nadmiernego wysuszenia. A w dobie mody na Koreańską pielęgnacje trudno jest zapomnieć o kremie jak robimy zakupy. Sklepy zasypują nas ogromnymi ilościami i rodzajami.

Oprócz kremów do twarzy pamiętajmy o tych do rąk również. Kto nigdy nie miał uczucia ściągniętej skóry? Chyba nikt. Gdy trenujesz w zimę na zewnątrz staraj się zadbać o siebie z każdej strony. Większość osób po zimie stara się zrzucić kilogramy, chodzi na wiele drogich zabiegów kosmetycznych, aby przywrócić jej utraconą świetlistość i pięknie prezentować się latem. A po co skoro możemy odpowiednio wcześnie zadbać o siebie? Profilaktyka jest najlepsza! A kto nie chce cieszyć się pięknym ciałem w letnich ubraniach?

Autor: Ola Zygmunt