Ćwiczy, skacze, podnosi ciężary, biega, a jej deser to… robienie brzuszków! Piękna Joanna Wróblewska motywuje i uczy: wszystko powoli! Krok po kroku, kroczek za kroczkiem i dojdziemy do upragnionego celu. Przeczytajcie, co Joanna najchętniej je na śniadanie, jak wygląda jej ulubiony zestaw ćwiczeń i gdzie warto pójść na szamę we Wrocławiu!

Co daje największą motywację do ćwiczeń?

Największą motywacją oraz nagrodą są dla mnie rezultaty mojej ciężkiej pracy nad sylwetką. Obserwowanie jak moje ciało zmienia się na przestrzeni miesięcy, lat. Poza tym to moja pasja i każdy trening daje mi dużo radości i satysfakcji. Tak jak każdemu zdarzają mi się dni, w których zwyczajnie mi się nie chce. Wtedy zawsze mogę liczyć na “motywacyjnego kopniaka” od Patryka Góreckiego, który jest nie tylko moim partnerem życiowym, ale także trenerem i największym wsparciem.

Jaką radę dajesz dziewczynom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem?

Jeśli chodzi o moja rade dla dziewczyn zaczynających swoja przygodę z siłownią to brzmi ona tak: lepiej mniej, a dokładniej. Nie chodzi o to, żeby zacząć dźwigać ogromne ciężary, tylko o to, żeby wykonywać ćwiczenia prawidłową techniką. Najpierw nauczmy się ćwiczyć, dopiero później progresujmy ciężarem. To jest klucz do tego, żeby nie nabawić się kontuzji, uzyskać odpowiedni efekt, a przede wszystkim – żeby się nie zniechęcić.

Masz swój ulubiony zestaw ćwiczeń?

Jasne, że tak! Moim ulubionym treningiem jest trening nóg i pośladków. Najcięższy z mojego planu treningowego, ale jaki satysfakcjonujący! Lubię próbować nowych ćwiczeń, które podpatrzę w intrenecie. Jeśli uznam, że są dobre, skuteczne – wprowadzam je również do planów treningowych moich podopiecznych. Nie ma nudy! Ktoś, kto obserwuje mnie na instagramie wie, że moim „konikiem” są mięśnie brzucha. Sixpack ćwiczę na deser po treningu właściwym.

Jak wygląda zazwyczaj twoje śniadanie?

Jem śniadanie białkowo- tłuszczowe. Zazwyczaj są to jajka w rożnej postaci. Moja ulubiona wersja to wytrawny omlet z 3 jaj z dodatkiem szpinaku I suszonych pomidorów. Mmm pycha!

Jeśli cheatmeal to jest to…

Pizza 4 sery i coś słodkiego. Obecnie, moim faworytem jest czekolada Milka Peanut Carme! Ale nie mówmy o tym, bo takie przyjemności dopiero za tydzień. Zasłużony cheatmeal smakuje o niebo lepiej!

Jaka jest twoja ulubiona dyscyplina sportowa?

Od dziecka jestem związana ze sportem. Zaczynałam od lekkoatletyki. Biegałam i skakałam trójskok i w dal. W późniejszym okresie często uczęszczałam na zajęcia fitness. A obecnie? Preferuję trening siłowy dzielony. Uważam, że jest bardzo skuteczny, jeśli chodzi o kształtowanie sylwetki i szybciej można osiągnąć zamierzony cel.

Kto jest twoją inspiracją?

Inspirują mnie silne kobiety, które mają pasje, marzenia i często – mimo przeszkód – dążą do ich osiągniecia. Obserwuję wiele osób z branży kulturystyki i fitness, które w mediach społecznościowych dzielą się swoim życiem. Pokazują co jedzą, jak trenują, jak spędzają wolny czas i tym samym motywują wielu swoich odbiorców do zmiany swojego życia na lepsze. Poza tym zawsze można podpatrzyć nowy przepis czy ćwiczenie, które urozmaici nasz trening i dietę.

Masz swoją ulubioną miejscówkę z fit jedzeniem?

O tak! Niedawno we Wrocławiu na ul. Wałbrzyskiej 2 otwarto lokal Healthy Food Bistro, gdzie można zjeść pyszne, w 100% naturalne i zdrowe: sałatki, zupy, fit desery. Do tego w ofercie maja soki juice concept wyciskane metoda cold pressed, jedyną na świecie metodą powolnego i dokładnego tłoczenia na zimno soku ze świeżych warzyw i owoców. W końcu jest miejsce, w którym bez zabierania swojego pudełka mogę zjeść na mieście! Szczerze polecam.

Jakie jest twoje sportowe marzenie?

Moim marzeniem jest start w zawodach sylwetkowych w kategorii bikini fitness oraz doskonalenie się jako trener personalny. Chcę pomagać ludziom zmienić swoje życie na lepsze! Wierzę, że ciężko pracując spełnię je w najbliższym czasie. Konsekwentnie do celu!

Jak wygląda twój plan na najbliższy czas?

Plan codziennie jest taki sam – małymi kroczkami do przodu. Na pewno rozpocznę naukę pozowania bo to jeden z ważniejszych elementów startów w zawodach bikini fitness. Chcę się również rozwijać i doskonalić jako trener personalny poprzez udział w szkoleniach. Przydałby się tez jakiś krótki urlop, bo przez natłok pracy jeszcze nie byłam w tym roku na wakacjach!