Jeszcze kilka lat wstecz nie do pomyślenia było aby ktokolwiek rozważał zrezygnowanie z obowiązkowych szczepień ze względu na składniki jakie są w nich używane.Wzrost popularności zdrowego trybu życia sprawił, że takie grupy osób jak wegetarianie czy weganie zaczęli w pewnym stopniu rezygnować ze szczepienia się.

 

Co jest główną przyczyną? 

Żelatyna wieprzowa! Jest ona używana w znacznej większości szczepionek jako stabilizator. Co ciekawe szczepionki są wykluczone również w religii islamskiej. Stosowanie tych zawierających żelatynę jest dozwolone tylko w sytuacjach, które zagrażają naszemu życiu. Mimo wszystko nawet w takich chwilach radykaliści nie podjęliby się ich przyjęcia.

Lynne Elliot, prezes Vegetarian Society postanowiła również zająć stanowisko w tej sprawie: 

„W dobie tak szybkiego rozwoju produktów roślinnych, szczepionki również powinny być dosto sowane do potrzeb ludzi, dla których przyjmowanie szczepień będzie sprzeczne z ich ideologią. Aby zapewnić każdemu szansę na zachowanie zdrowia i dobre samopoczucie, potrzebne są wegetariańskie i wegańskie alternatywy leków i szczepionek” – mówi Elliot.

W dalszej części swojej wypowiedzi uznała ten fakt za niepokojący:

„Gdy zapotrzebowanie na produkty wegetariańskie i wegańskie rośnie tak gwałtownie, rozczarowujący jest fakt, że wiele leków i szczepionek nadal wykorzystuje składniki pochodzenia zwierzęcego i niektórzy ludzie uznają to za niepokojące”

Czy uważacie, że rzeczywiście naukowcy podobnie jak osoby z przemysłu gastronomicznego czy kosmetycznego również powinni wyjść z pomocną dłonią do wegan i wegetarian?