Okres wyjazdów zimowych w pełni. Część osób wybiera tradycyjne narty, część wybiera cieplejsze kierunki świata. Jak zadbać o swoją skórę w podróży? Zdecydowanie łatwiejsze jest to gdy podróż zajmuje kilka godzin i odbywa się naziemnymi środkami transportu. Wtedy nasza skóra nie jest narażona na złe działanie atmosferyczne. Jednak gdy wybieramy ciepłe kraje w dodatku w zimę, gdzie trzeba odbyć długie loty samolotem jest dużo ciężej. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na pokład nie możemy zabrać większych niż 100ml opakowań kosmetyków.

Jak sobie z tym poradzić i co zabrać?

Jedną z możliwości jest zakup potrzebnych kosmetyków na lotnisku. Jednak jest to dość drogie rozwiązanie i nie wszystkie marki tam znajdziemy. Dobrym natomiast rozwiązaniem jest kupienie podróżnego zestawu pustych opakowań i przełożenie ulubionych produktów. Pełnowymiarowe opakowania możemy nadać w bagażu, a miniaturki zabrać ze sobą na pokład. Świetnie sprawdzą się też próbki, które dostajemy w drogeriach do zakupów.

Ze względu na zmianę ciśnienia, temperatur i ogólnie zmiany atmosferyczne nasza skóra będzie potrzebowała nawodnienia i nawilżenia. Podstawą jest picie wody. Bez tego ani rusz. Oprócz tego warto zaopatrzyć się w kremy nawilżające. Zarówno do buzi jak i do rąk/skóry.

Po krótkim czasie lotu odczujesz uczucie ściągniętej skóry, to znak że tracisz wodę. Napij się oraz sięgnij po ulubiony krem. Jeden raz na dłuższy lot to zdecydowanie za mało. Regularnie wklepuj krem bądź ulubione serum w buzie oraz smaruj dłonie. Pamiętaj, że jedziesz na wakacje, więc skóra musi być perfekcyjnie przygotowana i zadbana, żeby czuć się jak najlepiej i nie martwić o nic. Po co zamiast odpoczywać stresować się suchymi skórkami, czy innymi problemami skórnymi? Zadbaj w prosty sposób o siebie i ciesz się odpoczynkiem!

Autor: Ola Zygmunt