W dobie internetu każdy z nas posiada konta na portalach społecznościowych. Czy to na instagramie, facebooku, snapchacie czy twitterze. Większość osób wręcz nałogowo przegląda media społecznościowe. Dzięki temu łatwiej jest dowiedzieć się co się dzieje na świecie. Nie ma potrzeby przeglądania portali internetowych gazet, ani sięgania po papierowe wersje. Na większość newsów trafiamy dzięki temu, że ktoś udostępnił daną informację. Często zaczyna się na jednej osobie a kończy na tysiącach. Dzięki temu dowiadujemy się nie tylko o wydarzeniach, które lądują na okładkach gazet, ale też tych z życia wziętych. Od jakiegoś czasu internet zasypuje fala hejtu. Zaczęło się od ‘ciśnięcia’ po ludziach pod ich postami, zdjęciami. A skończyło na udostępnianiu przez hejterów sytuacji z życia codziennego. Na szczęście środowisko nie jest na to obojętne i stara się odbijać takie posty i stawać w obronie osoby hejtowanej.

Poziom tolerancji u ludzi wzrasta z roku na rok. Jednak dalej na świecie jest bardzo dużo nienawiści. Przez to w jakich czasach żyjemy coraz częściej możemy spotkać się z osobami wyróżniającymi się z tłumu. Dla wielu osób jak ktoś jest inny niż oni oznacza, że jest gorszy. Dlaczego? Inny kolor włosów, ubranie, czy tusza przekreślają go jako człowieka? A może inna orientacja seksualna? Oczywiście, że nie! Coraz więcej jest marszy, manifestów imprez organizowanych w imię tolerancji. Ludzie starają się ‘nawrócić’ innych. Starają się ich przekonać, że bycie innym to nic złego. Jednak to co dzieje się na świecie jest nie do pomyślenia! Każdy z nas był w szkole i pewnie pamięta, że zawsze był ktoś mniej lubiany. Niestety młodzi, nie ukształtowani mentalnie ludzie często potrafią zrobić większą krzywdę niż dorośli. Gnębienie rówieśników w dzisiejszych czasach niestety jest na poziomie dziennym. Ile razy widziałeś filmiki na fb jak grupa rówieśników mści się na mniej lubianej osobie? I dlaczego w ogóle to widzisz? Skąd to się wzięło w internecie? Ponieważ ludzie się takim zachowaniem chwalą, nagrywają filmiki i wrzucają na swoje media społecznościowe. Na szczęście inni nie śpią i udostępniają to dalej, starają się interweniować.

Niedawno w internecie pojawiły się posty o grubszym mężczyźnie, który tańczył. Od razu zaczęła się fala hejtu. Ludzie zaczęli komentować, że jest obrzydliwy, że nie powinien tego robić. Że przecież jest GRUBY. Ale co to wszystko ma do rzeczy? To jest powód do naśmiewania się? Czy ktoś spytał się, czy owy mężczyzna nie ma problemów hormonalnych? Może ma zaburzenia odżywiania? Może leczy się od lat. Może te wszystkie komentarze zniszczyły jego psychikę? Nikt się tym nie zainteresował. Bo po co interesować się drugim człowiekiem. Najlepiej widzieć tylko koniec swojego nosa. Żyjemy w takich czasach, że wszyscy starają się być perfekcyjni, idealni. Decydują się na operacje plastyczne, żeby tylko wyglądać jak najlepiej. Wzorujemy się na osobach popularnych, marzymy o drogich ubraniach, perfekcyjnej sylwetce. Bycie na diecie stało się modne. Dążymy tak bardzo do tego, że często zapominamy o swoim szczęściu. Przez to, że sami chcemy wyglądać tak a nie inaczej osoby, które są inne znajdują się nagle pod ostrzałem. Mężczyzna, o którym mowa nic nikomu nie zrobił. Nikogo nie zaatakował, nikogo nie zabił. Mało tego, nawet z nikogo się nie śmiał ani nie zadrwił. Po prostu dobrze się bawił. Tańczył, spędzał miło czas. Był sobą. Kto z nas nie lubi w weekend iść do klubu, żeby przetańczyć całą noc? Myślę, że zdecydowana większość. Jak dziewczyna założy zdecydowanie za krótka spódniczkę, pokaże wszystkim w klubie biust, to wszystko jest okej. Wszyscy będą uznawali ją za fajną. A jak mężczyzna większych rozmiarów postanowi dobrze się bawić, to nagle internet zasypuje fala hejtu. Bo przecież powinien zamknąć się w domu i z niego nie wychodzić. Przecież jest tak odrażający, że innym oczy wypala na sam widok. A tak naprawdę odrażający są ludzie wypisujący i mówiący takie rzeczy.

Na szczęście medal ma dwie strony. A po tej drugiej znajdują się dobrzy, tolerancyjni ludzie. O #dancingman zaczęły pisać osoby popularne. Na swoich kontach zaczęli poruszać kwestie braku tolerancji. Szukać owego mężczyzny i nakłaniać go swoimi postami, żeby nie przestawał. Żeby tańczył dalej, był sobą! Przecież o to w tym wszystkim chodzi. Nikt nam nie może narzucić jacy mamy być. Nikt nie ma do tego prawa. Jeśli chce się tańczyć, to powinno się tańczyć. Jeśli ktoś się dobrze czuje we własnym ciele, bo przecież do tego dążymy, to wspaniale. Nie powinniśmy oceniać książki po okładce. Tyle się o tym mówi. Szkoda tylko, że mówi a nie robi. Nikt się nie zastanowił nad tym jaką krzywdę może wyrządzić swoimi słowami. Na szczęście po tej drugiej stronie medalu są dobrzy ludzie. Ostatnio coraz częściej osoby bardziej popularne (ale nie tylko) decydują się pokazać swoje przemiany. To jak udało im się schudnąć 20kg, albo przytyć. Pamiętajmy, że to działa w dwie strony a anoreksja dalej jest bardzo popularną chorobą. Niesamowite jest to, że oni się tego nie wstydzą. Pokazują, że są silnymi ludźmi. A nie tylko idealnymi lalkami z instagrama. Czy ktokolwiek zasłużył na falę hejtu, którą dostał w prezencie? Oczywiście, że nie. Nie bądźmy obojętni. Nie udawajmy, że nie widzimy. Działajmy i starajmy się odepchnąć takie sytuacje!

Autor: Ola Zygmunt